Niezwykle wciągająca i interesująca opowieść, ale audiobook za długi ^^'
Lubię prozę Singera, lubię również audiobooki, także nic dziwnego, że dałam się skusić i zabrałam się za słuchanie Cieni nad rzeką Hudson. Moja dwumiesięczna przygoda z tą książką zakończyła się wczoraj i czuję... Niedosyt? Zmęczenie? A może radość, że wreszcie niektóre historie mam za sobą? Powiem Wam szczerze, czuję to wszystko naraz. ;)
Bohaterowie Cieni nad rzeką Hudson są różni. I jest ich wielu. Łączy ich to, że pochodzą z Europy Wschodniej, że stracili członków rodziny w czasie Holokaustu, że nie muszą pracować fizycznie na swoje utrzymanie i że zmagają się z własnymi demonami, zatruwającymi ich dusze. Do niektórych postaci czułam sympatię, do innych podchodziłam obojętnie, a niektórzy doprowadzali mnie do białej gorączki ze względu na swoją głupotę i wyimaginowane bolączki. _^_ Kilka razy zdarzyło mi się zrobić przerwę w słuchaniu, ponieważ musiałam odpocząć. Singer stworzył bohaterów z krwi i kości, ludzi, których moglibyśmy spotkać w prawdziwym życiu (i chyba stąd wynika moja irytacja xD).
Z powieści Singera wyłania się obraz Stanów Zjednoczonych jako krainy mlekiem i miodem płynącej, gdzie nikomu nie może stać się krzywda i dokąd emigrują całe fale żydowskich uchodźców z Europy. Zaskoczyło mnie to, że bohaterowie nie muszą się trudnić pracą fizyczną albo chociażby urzędniczą, by móc się utrzymać - każdy z nich prowadził jakieś interesy bądź wykorzystywał do życia odszkodowanie za to, co wycierpiał w czasie wojny. Moja wiedza na temat okresu tuż po wojnie jest nikła, trzeba będzie na ten temat poczytać.
Więcej na moim blogu
Bohaterowie rzeczywiście zachowują się irytująco, zwłaszcza Dawid Hertz Grein. Mogą denerwować, choć z drugiej strony przeżyli piekło na ziemi, więc trudno się dziwić, że zamkną drzwi z napisem przeszłość i teraz zaczną prowadzić normalne życie, poukładane i rozsądne, chodząc do pracy od siódmej do piętnastej. Przeżycia wojenne robią z człowieka emocjonalnego kalekę i tym sobie tłumaczę ich irytujące zachowania. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń