"Za kogo ty się uważasz?" Alice Munro składa się z dziesięciu opowiadań, które czyta się jak powieść, a to dlatego, że w każdym opowiadaniu pojawia się ta sama bohaterka. Bohaterka ta nazywa się Rose. Żyje raczej zwyczajnie - robi karierę, polepsza swoją sytuację materialną. Jest osobą raczej przeciętną i mało uczuciową. Często budzi współczucie, a czasem denerwuje, np. wtedy, gdy ze śmiechem opowiada o tym, jak przypadkowo zabiła kota (uruchomiła suszarkę, w której kot spał).
Munro nie opisuje dokładnie całego życia bohaterki, skupia się raczej na epizodach i wybranych wydarzeniach. Obserwujemy więc Rose bitą przez ojca, Rose w szkole, Rose czekającą na kochanka, itp. W jednym rozdziale Rose jest dziewczynką, w innym dorosłą kobietą.
Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.
Gratuluje reakcji.
OdpowiedzUsuńA dziękuję :)
OdpowiedzUsuńGratulacje należą się Autorce bloga, bo gdy tu zajrzałam, Munro już była wpisana na listę noblistów.
PS. Trochę mi szkoda, że nagrody nie zdobył Philip Roth.
Dziękuję!
OdpowiedzUsuńZ założenia bloga nie pownniśmy publikować starszych recenzji;) Ale spodziewam się, że teraz będzie wysyp notek o Munro.
Ojej, nie wiedziałam. Tę książkę czytałam jeszcze w styczniu :)
OdpowiedzUsuńZałożenie to powstało, bo gdy zakładałam bloga, miałam u siebie już recenzje noblistów, ale nie chciałam wyciągac ich z lamusa. Generalnie nie ma jednak ono wielkiego znaczenia, bo ten blog zamienił się właściwie w zbiór notek i recenzji o noblistach i nie służy czytaniu na czas.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńGrunt, żeby notka była napisana.... przed startem wyzwania:).
OdpowiedzUsuńNotka została napisana wtedy, kiedy brałam już udział w wyzwaniu :)
OdpowiedzUsuń