9.10.2010
Apologia fizyczności, rozpasania i wybujałej seksualności - "Pochwała macochy" - Mario Vargas Llosa
Moi Nobliści
7.10.2010
"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Mario Vargas Llosa

Pochwała macochy - Mario Vargas Llosa
Nobel 2010 dla Mario Vargasa Llosy
30.09.2010
Herta Müller - Głód i jedwab

Wydawnictwo: Czarne, 2008
Pierwsze wydanie: 1997
Liczba stron: 200
Tłumacz: Katarzyna Leszczyńska
Literacka Nagroda Nobla 2009
Ocena: 4/6
Ciężka pozycja. Müller ciągle wpadała w moje ręce i za każdym razem nie zdążyłam przeczytać jej książki przed terminem jej zwrotu. Tym razem mi się udało. I dobrze, w końcu wstyd nie znać noblistki, niezależnie co się samemu myśli o decyzjach Komitetu.
W trakcie lektury czułam pewien dysonans. Z jednej strony kobieta, która pisze tylko o strachu, o złości, o krzywdach swoich i innych, z drugiej ze zdjęcia patrzyła na mnie mocno umalowana, roześmiana kobieta. Przeczytałam też notki o pozostałych jej książkach i właściwie wszystkie dotyczą tego samego tematu - dyktatury w Rumunii. Wdaje mi się przez to trochę zasklepiona w swoim smutku, we wspomnieniach, jakby była już złamana na całe życie. Nie wiem czy to prawda, mam po prostu takie wrażenie.
cd. u mnie --> Mikropolis
27.09.2010
"Nazywam się Czerwień" Orhan Pamuk
"...wielkiemu artyście nie wysarcza, by jego dzieła wzruszały, on chce zmieniać nasze umysły"
Jest to barwna opowieść o miniaturzystach żyjących i tworzących w średniowiecznej Turcji a pretekstem do jej snucia jest zamordowanie jednego z nich. Ten wątek kryminalnymo może przypominać nieco "Imię róży", czego za błąd nie uważam, lub nieco myląco skierować książkę na półkę z kryminałami, gdzie ją znalazłam. Nie jest to jednak centralny problem w powieści.
Pamuk na przykładzie środowiska mistrzów miniatury pokazuje spór jaki toczy się na wielu płaszczyznach między Wschodem a Zachodem, czyli między chrześcijańską Europą a krakami islamskimi. A Turcja, jak wiadomo, leży na samej granicy między tymi światami. Podróże mieszkańców pociągają sobie za sobą wymianę kulturową, wpływy eropejskie stają się widoczne również w malarstwie (tu symbolizuje je perspektywa i antropocentryzm), dlatego pojawia się pytanie: iść z duchem czasu i ulegać wpływom, czy pozostać przy tradycji? Wśród iluminatorów powstaje na tym tle antagonizm, który prowadzi do ostateczności. Jedni bronią historii, a drudzy wolności. Kto z nich wygra? Dokończenie