Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uczestnik - dededan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uczestnik - dededan. Pokaż wszystkie posty

29.09.2012

Mały pamiętnik, Jose Saramago


Świat Książki, 2012
Liczba stron: 143

Jose Saramago znam z jednej tylko książki (nie liczę tej pierwszej przeze mnie czytanej i niedokończonej). "Miasto ślepców" bardzo mi się podobało i miałam ochotę poznawać twórczość tego noblisty. "Mały pamiętnik" jest idealną książką na początek przygody z tym trudnym w odbiorze pisarzem (mam na myśli tę niedokończoną książkę). Dlaczego idealną? Bo niezbyt długą (jakby się komu nie podobała, to czasu nie straci na nią zbyt wiele), bo autobiograficzną (ja jestem ciekawa życia prywatnego pisarzy - szczególnie tych, którzy na szczyt weszli za sprawą własnego talentu, a nie skandalu).
Saramago, w momencie powstawania tej książki już osiemdziesięcioletni, bez żadnego wstępu przywołuje swoje wspomnienia w lat dzieciństwa.
Całość do przeczytania TUTAJ. Zapraszam!

28.08.2012

Niziny, Herta Muller

Czarne, 2006
Liczba stron: 166

„Niziny” to zbiór opowiadań poświęconych banackiej wsi. Herta Muller napisała tę książkę pracując jako tłumaczka w fabryce w Timisoarze. Książka ściągnęła na nią gniew mieszkańców Banatu, którzy oskarżali ją o kalanie własnego gniazda. Przyczyniła się także do tego, że Herta Muller musiała opuścić Rumunię. Ten sam zbiór, wydany już bez cenzury, w Niemczech przyniósł jej dużą popularność.
Tytułowe opowiadanie, najobszerniejsze w tomie, bo zajmujące prawie 100 stron, opowiada o dzieciństwie we wsi z punktu widzenia kilkuletniej dziewczynki. Opisuje surowych, nieprzystępnych, poważnych dorosłych, których działania zdominowane są przez niezrozumiałe dla dziecka rytuały. Świat realny i świat wyśniony zamieszkują potwory.

Ciąg dalszy TUTAJ

Miasto ślepców, Jose Saramago

Rebis, 2008
Liczba stron: 348

Nienazwane miasto, bezimienni bohaterowie. Zwykły dzień. Każdy zajmuje się swoimi sprawami, pracuje, robi zakupy, wraca do domu po pracy. Na czerwonym świetle kierowcy czekają w samochodach. Kiedy światło zmienia się na zielone, pierwszy w rzędzie samochód nie rusza. Kierowca coś wykrzykuje, miota się w kabinie. Okazuje się, że właśnie stracił wzrok. Jest pierwszym w mieście przypadkiem nagłej utraty wzroku. Wkrótce ślepota, niczym epidemia ogarnie innych, w pierwszej kolejności tych, którzy wraz z nim i jego żoną czekali będą na wizytę u okulisty.
Władze przerażone możliwością wybuchu epidemii, postanawiają internować zarażonych oraz osoby będące z nimi w kontakcie. W ten sposób pierwszy ślepiec, jego żona, okulista oraz ludzie z poczekalni zostają umieszczeni w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Wśród nich znajduje się także żona okulisty, która pragnąc być blisko niepełnosprawnego męża, postanawia udawać ślepą i przyłączyć się do internowanych. Ona nie traci wzroku do samego końca, aczkolwiek przez większość czasu ukrywa to przed pozostałymi. Wraz z napływającymi do ośrodka kolejnymi ślepcami staje się świadkiem upadku człowieka i zezwierzęcenia jego zachowań.

Ciąg dalszy TUTAJ

Głód i jedwab, Herta Muller

Czarne, 2008
Liczba stron: 199
Tym razem przeczytałam eseje, a nie powieść, czy opowiadania rumuńsko-niemieckiej noblistki. I choć forma inna, to tematyka zgoła podobna do tej poruszanej we wcześniej czytanych przeze mnie książkach. "Głód i jedwab" składa się z czterech części, poruszających się po trochę innych rejonach zniewolenia. Zaczyna się od krytyki Niemców za ich stosunek do imigrantów. Autorka wytyka im marginalizowanie problemów przybyszów, piętnowanie ich i izolowanie się od ludzi, którzy przeszli niewyobrażalnie wiele złego, żeby ubiegać się o azyl w Niemczech. Nikt, kto nie przeżył dyktatury, nie powinien oceniać innych. Powinien również powstrzymać się od rad.
"Nadal jest tak, jak pisze Kleist: od frontu 'wrota do raju są zaryglowane', zatem 'musimy udać się w podróż dookoła świata, żeby zobaczyć czy może tymczasem otwarto gdzieś jakieś tylne wejście.' Tak, musimy. Ale tam, gdzie od frontu jest dyktatura, również od tyłu żadne drzwi nie stoją otworem."

Ciąg dalszy TUTAJ

25.05.2012

Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie, Herta Muller


Czarne, 2009
Liczba stron: 112
Dotychczas czytałam tylko jedną książkę Herty Muller. Jej akcja rozgrywała się w mieście i tylko w nastroju i atmosferze przypominała tę, o której zamierzam właśnie napisać. "Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie" przenosi nas na rumuńską prowincję w czasach rozkwitu dyktatury Ceausescu. Autorka skupia się na tej części wsi, którą sama zna najlepiej - na społeczności pochodzenia niemieckiego.
Ta grupa społeczna niezbyt chętnie wchodzi w interakcje z rodowitymi Rumunami, między wersami wyczytać można, że powodem może być pewna duma narodowa oraz typowe wywyższanie się nad innymi. Największym i najbardziej skrywanym marzeniem jest wyrwanie się z ponurej i trudnej do polubienia Rumunii. Na przeszkodzie stoi im biurokracja oraz zwykła ludzka zawiść. Zdobycie paszportów w totalitarnym kraju wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, kombinacjami, poniżeniem i prawdziwym upodleniem. I chociaż wiadomo jaką cenę przyjdzie im zapłacić, rodzina głównego bohatera Windischa podejmuje liczne próby przekupienia pomniejszych urzędników oraz proboszcza parafii. Pisząc o przekupieniu nie mam na myśli tylko dóbr materialnych.

Ciąg dalszy na Czytam, bo lubię

22.04.2012

Listy do młodego pisarza, Mario Vargas Llosa

Znak, 2010

Liczba stron: 121

Ostatnio wydana książka noblisty nie jest powieścią. To zbiór esejów w formie listów, w których autor opowiada adeptowi pisarstwa w jaki sposób konstruować powieść. Książka powstała na potrzeby nienazwanego wydawnictwa, które zaproponowało Llosie udział w projekcie wydawniczym, podczas którego uznani fachowcy w danej dziedzinie mieli opisać swoją pracę. Książek z tego cyklu nie wydano i projekt upadł. Llosa pozostał z przygotowanymi materiałami, które prezentuje w tej książce.

Cd TUTAJ

16.01.2012

Tristan. Tomasz Mann

Agencja Praw Autorskich i Wydawnictwo Interart, 1992

Liczba stron: 85

Bardzo dawno temu czytałam jedną powieść Manna pt: "Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla," która bardzo mi się podobała. Po wielu latach chciałam wrócić do twórczości tego Noblisty, ale nie czułam się i wciąż nie czuję się gotowa na przeczytanie "Czarodziejskiej Góry." Wybrałam zatem (z własnej półki!) tomik zawierający dwa opowiadania - tytułowego "Tristana" oraz "Nieład i wczesną udrękę." "Tristan" powstał na początku dwudziestego stulecia, a drugie opowiadanie ponad 20 lat później.

W "Tristanie" mamy sanatorium dla niedomagających na płuca i inne schorzenia, do którego przybywa żona przedsiębiorcy i mieszczanina. Zachwyca się nią rezydujący na miejscu artysta, powieściopisarz, esteta. Kobieta traktuje go przychylnie i z sympatią. On sam popada w zachwyt nad jej urodą, manierami i talentami. Na przeszkodzie miłości stoi mąż jego wybranki - według artysty - ordynarny, grubiański fabrykant, który nie potrafi docenić wartości swojej żony.

Powiem szczerze, że mam pewien problem ze zrozumieniem tego opowiadania.
Ciąg dalszy TUTAJ

3.10.2011

Mężczyzna i dwie kobiety, Doris Lessing


PIW, 2008
Liczba stron: 323

To będzie długi i szczegółowy wpis, bo tworzony na bieżąco w trakcie czytania. Przede wszystkim stworzyłam te zapiski ku mojej wygodzie, by lepiej zapamiętać to, o czym czytałam i by pomóc sobie w interpretacji niektórych opowiadań. Lojalnie uprzedzam, że mogą pojawić się spoilery...

Zaliczona - podstarzały literat, który w życiu nie odniósł oczekiwanego sukcesu rekompensuje sobie swoje porażki licznymi podbojami seksualnymi. Nie mylić z miłością. Wyszukuje kobiety, które wyróżniają się spośród innych i robi wszystko, by je posiąść. I tyle. Jego kolejną zdobyczą ma być scenografka, która zyskała dość dużą popularność. Ależ ten gość jest irytujący, nachalny i obrzydliwy. Nawet nie bardzo próbuje się maskować wybierając sobie zdobycz. Bierność jego 'wybranki' zupełnie psuje mu wieczór. Ona natomiast zachowuje się z rezygnacją, wiedząc do czego zmierza jej nowy znajomy. Nie ułatwia mu, ani go nie zachęca, ale nie opiera się jakoś szczególnie. Ta obojętność i brak jakichkolwiek emocji zaskakują go bardziej niż groźba oskarżenia go o gwałt. Jemu przecież chodziło o podkreślenie swojej męskości i dopieszczenie spuchniętego ego.

O pozostałych opowiadaniach zamieszczonych w tym zbiorze przeczytacie TUTAJ