Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Pamuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Pamuk. Pokaż wszystkie posty

10.07.2017

"Stambuł" Orhan Pamuk


Z Pamukiem i jego Stambułem spędziłam kilka tygodni. Kilka bardzo inspirujących i wymagających tygodni. Pamuk stworzył niepowtarzalny hymn pochwalny na cześć swojego rodzinnego miasta. Jego książka pełna jest wspomnień, impresji, ciekawostek i elementów biograficznych. Tak jak życie Pamuka splecione jest nierozerwalnie ze Stambułem, tak oba te wątki przenikają się w tej książce. Nie ma Stambułu bez Pamuka i nie ma Pamuka bez Stambułu.

Może się wydać, że autor chciał początkowo stworzyć autobiografię ale spostrzegłszy, że jego życie, przede wszystkim życie jako pisarza, jest tak mocno związane z miastem, zmienił koncepcję książki. Prawdopodobnie wcale tak nie było, ale ja nie mogłam oprzeć się temu wrażeniu. Trudno osądzić, kto jest tu ważniejszy - niektóre rozdziały zdominowane są przez wspomnienia z dzieciństwa, inne znowu całkowicie poświęcone są miastu. Nie spodziewajcie się jednak przewodnika, wskazówek turystycznych czy nawet spisu ulubionych miejsc. Pamuk stara się raczej odnaleźć duszę miasta, zrozumieć źródło jego melancholijnej atmosfery, ukazać unikatowość Stambułu. 

To w zasadzie książka o przemijaniu - o ulicach, których już nie ma, o ludziach, którzy opuścili miasto, o zanikaniu ostatnich śladów ery osmańskiej. Pamukowi udaje się odtworzyć tę atmosferę, jego proza jest nostalgiczna i melancholijna. To druga książka noblisty i po raz kolejny zachwycił mnie swoim stylem - nasuwa mi się tylko jedno określenie tej prozy - elegancka. Pamuk tworzy piękne, długie, wyrafinowane zdania. Obcowanie z jego prozą to duchowa przyjemność. Podziwiam tłumaczkę, która wykonała tak wspaniałe tłumaczenie.

W tej książce na równi z prozą stawiam także zdjęcia - są ich setki, każdy rozdział ilustrowany jest mnóstwem fotografii zarówno miasta, jak i rodziny autora. Najwięcej czasu podczas lektury zajęło mi właśnie oglądanie owych zdjęć. 

Muszę przyznać, że bardziej podobały mi się rozdziały, dotyczące przeszłości Pamuka. Naprawdę zainteresowało mnie jego życie, ale także sytuacja Turków tuż po wojnie, informacje dotyczące przemian społecznych. Myślę, że rozdziały o Stambule byłyby dla mnie dużo bardziej interesujące, gdybym znała to miasto. Wyobrażam sobie taką książkę o którymś z bliskich mi miast i jestem pewna, że bym ją uwielbiała! Po lekturze mam ogromną ochotę zobaczenia Stambułu, choć zapewne nie odnajdę już takiego, jakim pamięta go Pamuk.

Orhan Pamuk, Stambuł, tł. Anna Polat, 478 str., Wydawnictwo Literackie 2008.

9.09.2013

Inne kolory - Orhan Pamuk

Zbiór artykułow prasowych i innych ścinków z twórczości noblisty.


Taki groch z kapustą. O widokach z okna, córce, zakładaniu (a następnie odchudzaniu) biblioteki, początkach działalności publicznej i Stambule.


Jak to zwykle bywa ze zbiorami esejów i artykułów - większość szybko paruje, a kilka perełek pozostaje z czytelnikiem na długo. A patrząc na tę książkę globalnie - to portret świeckiego (to ważne) tureckiego inteligenta zmontowany metodą patchworkową.

28.09.2012

"Stambuł - wspomnienia i miasto" Orhan Pamuk


Połączenie wspomnień autora, pisanych z perspektywy dziecka, któremu stopniowo rozszerzają się granice świata, z omówieniem tego, co inni autorzy napisali o Stambule. Autorzy różni - od Flauberta i Brodskiego, po pisarzy tureckich, których nazwisk nie będę pamiętać już za tydzień. Autor próbował uchwycić smutek miasta, które kiedyś było metropolią wielkiego imperium, teraz zaś jest zaledwie stolicą małego kraju zamieszkiwanego przez jeden naród (z tym małym to Pamuk ostro przesadził, ale proces wypychania mniejszości z Turcji opisał przekonująco).
Plusem są liczne czarno-białe zdjęcia, głównie z lat 50-tych i 60-tych, minusem zaś przesadna szczerość autora. Nie do końca rozumiem, dlaczego zwierzeń o swoim onanizmie dziecięcym nie powierzył psychoterapeucie, tylko postanowił nim pokatować trochę nie spodziewających się takich atrakcji miłośników sentymentalnych podróży w przeszłość.

11.09.2012

Biały zamek

Miałam już w rękach dwie powieści Orhana Pamuka. Nie były to spotkania udane, a nawet, można powiedzieć, nieco zniechęcające. Ale stwierdziłam, że muszę przeczytać coś traktującego o zupełnie innych czasach, żeby móc z czystym sumieniem zrezygnować z tego autora. Szczęśliwym trafem dostałam akurat w prezencie Biały zamek. I wsiąkłam. Wpadłam zupełnie. To jest to, o co chodziło.
Klimat siedemnastowiecznej Turcji opisany piórem pochodzącego z Wenecji chrześcijańskiego niewolnika, człowieka jak na tamte czasy dobrze wykształconego, był tym, co mnie pochłonęło.


Więcej na moim blogu.

6.08.2012

Wstydliwe tajemnice

W powieści Orhana Pamuka Dom ciszy, każdy rozdział jest głosem jednego z bohaterów. Czytelnik poznaje każdego z nich, ich uczucia, ma wgląd w ich sposób myślenia, działania. Narracja umożliwia uczestniczenie w tu i teraz postaci, jest to wgląd w aktualną sytuację.
Łącznikiem pomiędzy teraźniejszością a przeszłością rodziny jest dziewięćdziesięcioletnia seniorka rodu, Fatma. Za sprawą jej wspomnień o mężu i synu, słyszymy ich głosy, kroki, widzimy ich nierówną walkę z rzeczywistością, stopniową degradację społeczną oraz ich osobowości. Wydana za mąż w wieku szesnastu lat Fatma nie protestuje, o nic nie pyta, małżeństwo okazuje się jednak nieudane. Wykształcony, postępowy, wygnany na prowincję lekarz, odrzucający wiarę w Boga, mąż Fatmy, chce "przebudzenia" ludzi Wschodu. Pragnie stworzyć encyklopedię, która pomieści wiedzę zdolną wstrząsnąć ludźmi, jednocześnie z roku na rok dostrzega beznadziejność swoich wysiłków. 
 
Więcej na moim blogu Hominem Quaero

30.07.2012

Stambuł. Wspomnienia i miasto

W końcu nadszedł czas na zapoznanie się z tureckim noblistą, w ten sposób poznając nie tylko kolejnego noblistę, ale także rozszerzając peryferia literackie o Turcję. Stambuł. Wspomnienia i miasto nie jest powieścią autobiograficzną, choć takowe wątki też się w niej znajdą. Całość recenzji na blogu.

19.04.2012

Orhan Pamuk, Śnieg

A jednak- znowu to zrobiłam, sięgnęłam po Pamuka mimo zarzekania się, że więcej tego nie zrobię.
"Śnieg", chociaż chyba najbardziej ponury i ciężki spośród książek tego autora, które wpadły w moje ręce, podobał mi się najbardziej.
Główną myślą, która pozostała we mnie po tej lekturze, jest stwierdzenie, jak ciężko jest żyć na granicy kultur- w momencie, gdy ta granica zapisana jest przede wszystkim we wnętrzu człowieka, gdy jest rozdarty wewnętrznie pomiędzy sprzecznymi spojrzeniami na świat. Gdy, wybierając pewien styl życia, ma świadomość, że jednocześnie traci część siebie.

27.03.2012

Orhan Pamuk - Czarna księga

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2011
Pierwsze wydanie: Kara Kitap, 1990
Stron: 619
Tłumacz: Anna Akbike Sulimowicz

Literacka Nagroda Nobla 2006

Ocena: 2/6 (z bólem serca)
 
Lubię Pamuka, cenię jego niespieszny styl skupiający się na emocjach bohaterów. Niestety, Czarna księga mnie wymęczyła. Dosłownie, ponieważ czytałam ją dobre pół roku. Pierwsze 150 stron minęło mi przyjemnie, moje zainteresowanie zostało podtrzymane. I potem nagle aż trudno było mi się przekonać, żeby otworzyć tę książkę.
Gdyby ktoś mi powiedział: słuchaj, jest taka książka, mówi o byciu sobą, poszukiwaniu własnej tożsamości, wpadaniu w pułapki pamięci. Która traktuje o cudzych słowach zalewających nasz umysł, o udawaniu, graniu nieskończenie wielu ról. Taka powieść z labiryntami, onirycznym miastem, arabską mistyką i tajemniczymi historiami. Więc gdyby ktoś mi tak ją zareklamował, przyklasnęłabym - świetnie, Czarną księgę raz, poproszę! W try miga!
 
ciąg dalszy u mnie --> Mikropolis

6.03.2012

"Cevdet Bej i synowie" - Orhan Pamuk


Trzydziestolatki płci męskiej to prawdziwa czarna dziura literacka. Nietrudno znaleźć dzieła traktujące o nastolatkach, szukających swojego miejsca w życiu dwudziestolatkach, następnie od razu mamy segment 40-latków z ich pączkującym kryzysem wieku średniego. Natomiast jeśli chodzi o stadium pośrednie: jedyny literacki przedstawiciel tego przedziału wiekowego, który przychodzi mi do głowy to American Psycho oraz związkofoby z książek Bridgetopodobnych.
Lukę wypełnia tu Orhan Pamuk ze swoim Cevdetem Bejem (i synami) i w dodatku robi to z rozmachem biorąc pod lupę aż pięciu tureckich trzydziestolatków z trzech pokoleń. Nie jest bez znaczenia to, że chodzi tu właśnie o Turków. Ich kraj bowiem został poddany wyjątkowo głębokim przemianom w krótkim czasie (porównywanym chyba tylko z Japonią epoką Meji). Jak odbiło się to na świadomości i mentalności obywateli? A dokładniej : obywateli +/- 30 letnich (płci męskiej). Ciąg dalszy na moim blogu.

20.01.2012

"Dom ciszy" Orhan Pamuk

Dom ciszy to prawdopodobnie jedna z najbardziej przerażających książek Pamuka, a na pewno jedna z bardziej przerażających, które czytałam ostatnio w ogóle. To również pierwsza książka tego autora, w której nagromadzenie mocno irytujących bohaterów było tak zatrważające. Ani przerażanie, ani znaczne dawki irytacji nie sprawiają jednak, że książkę czyta się źle, ani że się jej zwyczajnie nie lubi, chociaż pewnie zaliczyłabym ją do mniej przeze mnie lubianych powieści tureckiego pisarza (lecz wciąż niesamowitych). Było to zresztą dla mnie pewną nowością – denerwujący bohaterowie, a jednak świetna lektura, jak to tak?

Początek lat osiemdziesiątych, miejsce akcji to niewielkie tureckie miasto, Cennethisar, które rozwinęło się dopiero na przestrzeni ostatnich kilka dekad. Powieść składa się z przeplatanych narracji pięciu powiązanych ze sobą postaci, których wzajemne relacje doprowadzają do nieoczekiwanej tragedii...

Recep, karzeł, nieślubny syn męża Fatmy, tutaj już około czterdziesto-pięćdziesięcioletni. Jest służącym Fatmy (którą nazywa “jaśniepanią”). Tak naprawdę jedyny bohater prowadzący narrację, do którego poczułam sympatię, chociaż zastanawia jego pasywność względem, powiedzmy sobie szczerze, wrednej, Fatmy, oraz jego skrytość, oszczędność w wyrażaniu sądów i uczuć w rozmowach z innymi, pomimo niezwykle towarzyskiego charakteru.

Fatma to dziewięćdziesięcioletnia staruszka, spędzająca czas głównie w łóżku, w swoim pokoju, ewetualnie doglądająca pustej szkatułki, z której dawniej jej mąż, Selahattin kazał wyjmować kosztowności do sprzedania, bo nie posiadali innych środków utrzymania. Z zawodu był lekarzem, zajmował się jednak bez przerwy pisaniem encyklopedii, która miała oświecić zabobończy i otumaniony Wschód. Teraz szkatułka jest pusta, mąż już od dawna nie żyje, więc Fatma oddaje się rozmyślaniom o przeszłości. Najszczęśliwsze wspomnienia to te z dzieciństwa. Jednak odkąd wyszła za mąż, jako jeszcze kilkunastoletnia pannica, rozpoczyna się jej ponadsiedemdziesięcioletnia udręka i wieczne obrzydzenie.

Po reszte recenzji zapraszam na mojego bloga.

9.01.2012

Orhan Pamuk, Dom ciszy


Przyznaję, że po pierwszej przeczytanej przeze mnie książce tego autora ("Muzeum niewinności") trochę się wahałam, czy czytać kolejną, ale ponieważ moje plany projektu Nobliści legły w gruzach, wzięłam się za czytanie.
Pamuk z pewnością jest wymagającym pisarzem i ten, kto liczy na lekturę łatwą, lekką i przyjemną niech raczej po niego nie sięga. Wymaga cierpliwości i dopiero zakończenie naświetla pewne sprawy.
Osobiście lubię u niego igranie z własną postacią, osobę pana Orhana, która mimochodem przemyka przez jedną ze stron i odsyła czytelnika do samego autora.
A czego nie lubię?
Tego, że czytając mam czasem wrażenie, że "pisze, pisze, pisze, ale o czym pisze, tego nie pisze".

5.08.2011

Biały zamek, Orhan Pamuk

Po ciekawie skomponowanej powieści historycznej Orhana Pamuka Nazywam się Czerwień oczekiwałam kolejnej. Z notki podanej przez wydawnictwo wynikało, że Biały zamek spełni zasady tego gatunku epickiego.
Jest XVII wiek. Młody Wenecjanin trafia do niewoli tureckiej. Niejedna powieść może się zacząć w ten sposób, by stać się niesamowitym ciągiem przygód osadzonych w dobrze nakreślonym tle społeczno-obyczajowym. Co też z tym stereotypem fabularnym zrobi noblista? - pomyślałam.
Przeżyłam zaskoczenie, gdy zobaczyłam dedykację dla postaci ze współcześniejszej prozy autora.
I zaraz wstęp wprowadził w początek przemyślnej gry noblisty z czytelnikiem. Napisał go Faruk Darvinoglu, jeden z bohaterów  książki Dom ciszy, który tam badał archiwum podległe starostwu w Gebze i odnalazł fascynującą historię z czasów Mehmeda IV. Wprawdzie podjęte działania nie doprowadziły go do rozwikłania tożsamości bohaterów, a nawet mu sugerowano, iż takich historii zapisanych w zeszytach w każdym starym domu się odnajdzie sporo, postanowił opowiedzieć wszystko współczesnym językiem.
Przewrotna gra autora z czytelnikiem kazała mu jeszcze dopisać swoje, Pamukowe, posłowie, w którym wyjaśnił swoją pracę nad powieścią. Przecież każda pisarska praca polega jednak na tym, by, jak pisze, znając podstawowe kolory, wiedzieć, jak je połączyć. Efekt jest pomiędzy wspomnianymi tekstami. 
(...)
Ciąg dalszy na blogu.

7.05.2011

"Cevdet Bej i synowie" Orhan Pamuk


740-stronicowa powieść "Cevdet Bej i synowie" stanowi coś w rodzaju sagi rodzinnej. Coś w rodzaju, dlatego że częściowo wyłamuje się ona z konwencji typowej sagi. Podzielona na trzy części, w pierwszej przedstawia samego Cevdeta Beja, jednego z pierwszych muzułmańskich kupców. Jest rok 1905. Cevdet Bej pragnie wieść dostatnie i spokojne życie, mimo to dręczy go jakiś niepokój, niepewność. Najlepiej wyraża się on w sposobie w jaki Cevdet próbuje w pewnym momencie bagatelizować i naśmiewać się z pytania "Jaki jest sens życia?", chociaż początkowo budzi w nim ono jakiś niesmak zmieszany z przerażeniem.

Część druga jest najobszerniejsza i stanowi trzon całej powieści. W odróżnieniu od części pierwszej, skupionej jedynie na handlarzu, ma ona trzech bohaterów, trzech przyjaciół. Jednym z nich jest syn Cevdeta, Refik. Wraz ze starszym bratem stara się pracować w firmie ojca. Ma młodą, śliczną żonę, która niedługo urodzi mu dziecko. Mimo to narasta w nim coraz większy niepokój - ten nierozwikłany spadek po ojcu. Refik jednak nie umie go zbagatelizować, odstawić na bok, tak jak czynił to ojciec. Opuszcza żonę i dziecko, odwiedza przyjaciela Ömera, który pracuje przy budowie tunelu gdzieś na wsi. Tam oddaje się utopijnym marzeniom i projektom o modernizacji wsi... Wspomniany przyjaciel z kolei pragnie być zdobywcą, jednak ideał zdobywania przeistacza się ostatecznie w przywilej posiadania. Ömer staje się po części tym, czym kiedyś zwykł pogardzać. Jest jeszcze trzeci przyjaciel, Muhittin. Niespełniony poeta, którego strach przed byciem ignorowanym wiąże z nacjonalizmem. Potrzebuje on jakiejkolwiek wiary, która podczepiła by go do życia, życia kpiącego od emocji, nawet jeśli to emocje wymuszone, udawane. Część trzecia natomiast skupia się na synu Refika - Ahmecie. Ahmet jest malarzem i utopijne idee jego ojca, jak również i uśpione niepokoje i lęki jego dziadka, są w nim nadal żywe. Książka kończy się dyskusją którą prowadzi Ahmet ze swoją dziewczyną na temat zasadności istnienia sztuki oraz jej tworzenia.

Po resztę recenzji zapraszam na mojego bloga.

20.01.2011

"Muzeum niewinności" Orhan Pamuk


"Opowieści mające szczęśliwe zakończenie nie zasługują bowiem na więcej niż kilka zdań!" to zdanie które znajdujemy na 659 stronie powieści. I dlatego właśnie ma ona ponad 700 stron. "Muzeum niewinności" zaczyna się od romansu, jaki nawiązuje się między głównym bohaterem, który właśnie ma się zaręczyć, 30-letnim Kemalem, a jego daleką, "ubogą kuzynką" Füsun. Z ich regularnymi spotkaniami trwającymi zaledwie półtora miesiąca mamy do czynienia na pierwszych 200 stronach. Potem nie dzieje się nic...

Nic, co można byłoby opowiedzieć bez odwoływania się do zapachów, kolorów, kształtów, spojrzeń i, przede wszystkim, przedmiotów.

Po resztę wrażenio-cenzji zapraszam tutaj

12.12.2010

"Nowe życie" Orhan Pamuk

Z początku, po kilkudziesięciu pierwszych stronach, miałam wrażenie, że przechodzę przez odczarowanie. Że jednak nie wszystko co Pamuk napisał jest świętością i że nie trzeba tak przeżywać. I kiedy właśnie zaczęłam sobie tak arogancko poczynać w myślach, pod koniec musiałam przyznać ze skruchą: To jednak mnie rozwala.

Zaczyna się od książki. Książki, która może tak naprawdę symbolizować je wszystkie. Główny bohater po jej przeczytaniu rozpoczyna nowe życie, rozpoczyna je, chociaż wydaje mu się, że tylko go poszukuje. Spotyka również inne osoby, także czytelników tej samej książki, które radzą sobie z ciężarem nowego życia jak mogą. Czy książka symbolizuje tylko i wyłącznie intertekstualną plątaninę cytatów, wizji, opisów przeżyć, znaków? Oznacza ona również ciężar egzystencji świadomej, ciężar wszystkich uczuć i poczynań, kronikę konfliktu świata rzeczywistego i świata naszej wyobraźni.

Po resztę zapraszam tutaj.

13.11.2010

İstanbul: Hatıralar ve Şehir/Stambuł. Wspomnienia i miasto, Orhan Pamuk

Z początku do Orhana Pamuka i jego twórczości podchodziłam z dystansem. Podświadomie czułam, że to może nie wypalić - jednak chciałam spróbować. Biorąc do ręki "Stambuł. Wspomnienia i miasto" zapaliło się zielone światło i zdecydowałam się wypożyczyć. Lubię prozę poświęconą miejscu, które jest bliskie twórcy i przefiltrowane przez jego wrażliwość pozwala inaczej na nie spojrzeć. Dotychczas Stambuł był tureckim miastem z bogatą historią i Hagią Sofią. Dzięki książce Pamuka, stało się ono nadzwyczaj bliskie, magiczne i pełne sprzeczności. Czy to oznacza bezkresny zachwyt nad pierwszym spotkaniem z Pamukiem? Niekoniecznie.
Ciąg dalszy tutaj.

27.10.2010

"Cevdet Bej i synowie" Orhan Pamuk

Cevdet Bej i synowie to debiut literacki Orhana Pamuka z 1982 roku. Turecki noblista napisał tę monumentalną powieść w wieku zaledwie dwudziestu sześciu lat. Krytycy okrzyknęli ją mianem „tureckich Buddenbrooków”. W 1983 roku uhonorowali prozaika prestiżową nagrodą imienia Orhana Kemala. Dziś jej wartość jest jeszcze większa. To dlatego, że ta książka to doskonała prolegomena do późniejszej twórczości tureckiego powieściopisarza.

Ciąg dalszy recenzji na Dzienniku Literackim.

10.10.2010


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2010
Pierwsze wydanie: 1982
Liczba stron: 740
Tłumacz: Anna Polat

Literacka Nagroda Nobla 2006

Ocena: 4/6

Debiut Pamuka wielkości cegły. To chyba dowód jego odwagi, kto by się na początek porwał na napisanie sagi rodzinnej? I to rozpisanej na tyle stron.

Pierwszą moją myślą było: widać, że to debiut. Pewnych chwytów literackich Pamuk nie miał jeszcze opanowanych, znanych mi z jego dojrzałej książki Śnieg, odnosiłam wrażenie, że się na niej uczył i udało mu się to. Zwłaszcza pod koniec Cevdeta czułam pewną ledwo wyczuwalną różnicę w sposobie pisania. Widać w niej już typowe Pamukowskie zabiegi: strumień świadomości w zapisie myśli bohaterów, odnotowywanie nawet najmniejszej zmiany ich nastroju, pytania o abstrakcyjne sprawy podczas wykonywania zwykłych czynności oraz pisanie o kompleksach Turków wobec Europy. Natomiast od czasu tej książki wyraźnie nauczył się pisać dialogi i wprowadzania do fabuły pewnych punktów nośnych całej akcji, aby coś ją przerzucało z punktu A do punktu B. Wszystko wydaje się zrozumiałe, kiedy się człowiek dowie, że Pamuk jak zaczął to pisać miał 22 lata (!) i zajęło mu to 4 lata (stąd dopracowanie stylu rzucające się w oczy w ostatniej części).

cd. u mnie --> Mikropolis

27.09.2010

"Nazywam się Czerwień" Orhan Pamuk

Nazywam się czerwieńTo moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Sięgnęłam po tę książkę trochę przypadkiem, a trochę ze względu na to, że autor jest jednym z Noblistów, a przyznam szczerze, że często jest to dla mnie pewien wyznacznik - co czytać?

"...wielkiemu artyście nie wysarcza, by jego dzieła wzruszały, on chce zmieniać nasze umysły"

Jest to barwna opowieść o miniaturzystach żyjących i tworzących w średniowiecznej Turcji a pretekstem do jej snucia jest zamordowanie jednego z nich. Ten wątek kryminalnymo może przypominać nieco "Imię róży", czego za błąd nie uważam, lub nieco myląco skierować książkę na półkę z kryminałami, gdzie ją znalazłam. Nie jest to jednak centralny problem w powieści.

Pamuk na przykładzie środowiska mistrzów miniatury pokazuje spór jaki toczy się na wielu płaszczyznach między Wschodem a Zachodem, czyli między chrześcijańską Europą a krakami islamskimi. A Turcja, jak wiadomo, leży na samej granicy między tymi światami. Podróże mieszkańców pociągają sobie za sobą wymianę kulturową, wpływy eropejskie stają się widoczne również w malarstwie (tu symbolizuje je perspektywa i antropocentryzm), dlatego pojawia się pytanie: iść z duchem czasu i ulegać wpływom, czy pozostać przy tradycji? Wśród iluminatorów powstaje na tym tle antagonizm, który prowadzi do ostateczności. Jedni bronią historii, a drudzy wolności. Kto z nich wygra? Dokończenie

8.08.2010

"Śnieg" Orhan Pamuk



Noblista z 2006 roku próbuje nietuzinkowo przedstawić współczesną Turcję. Niewątpliwie bardzo się stara, ale, jak na mój gust, wychodzi średnio.

Ka jest poetą, pochodzi z Turcji, ale od kilku lat przebywa w Niemczech. Przyjeżdża jednak do rodzinnego kraju na pogrzeb matki, a później wyrusza do Karsu, małego miasta na północnym wschodzie Turcji. Ma napisać artykuł o wyborach na burmistrza i licznych ostatnio samobójstwach młodych dziewcząt. Wydarzenia te są relacjonowane przez przyjaciela Ka, Orhana, który przybywa do Karsu kilka lat później.

Zazwyczaj czytając „Śnieg” czułam się jakby w zawieszeniu. Panuje w tej książce specyficzny, senny nastrój. Nawet, gdy wiele się działo, miałam poczucie pewnej stateczności, niemal bezruchu. Być może ma to związek z całkowitym odizolowaniem Karsu. Miasto zaraz po przyjeździe Ka zostaje odcięte od świata przez wciąż padający śnieg. Dzięki temu autor zamyka akcję na niewielkim terenie. I chociaż dyskutuje się tu wiele o Europie, mówi się często o innych miejscach w Turcji, to czytelnik ma wrażenie, jakby świat zamykał się na Karsie. Jakby to była oddzielna rzeczywistość, z której nie ma ucieczki.

Reszta recenzji na moim blogu.