Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uczestnik - nutta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uczestnik - nutta. Pokaż wszystkie posty

10.05.2012

Milczenie roślin, Wisława Szymborska


Przedostatni tomik składający się z wybranych wierszy Wisławy Szymborskiej tworzy cykl żegnania się ze światem, refleksji nad życiem i symbiozą z przyrodą. Jest też dyskretnym wejściem w świat wspomnień przechowywanych w pamięci.
Słowa układają się w ciąg będący zwyczajną konstatacją sytuacji i obserwacji, wchodzi czasami w patchwork składający się z zaskoczeń pociętych i na nowo utworzonych związków wyrazowych oddających szerszą interpretacją zjawiska, spostrzeżenia, przechodzi przez zwyczajną wyliczankę, by wykorzystać język kolokwialny lub zgoła pojęć z interesujących ją w tej chwili dziedzin naukowych. Ta różnorodność warsztatu nie ma w sobie nic ze sztuczności, gdyż oddaje jasno myśl poetki, zostawiając miejsce na własny odbiór czytelnika, który nie potrzebuje komentarzy znawców języka i teorii literatury. Nad tekstami unosi się duch pogodzenia się z nieuniknionym, humoru, ironii, także przekory.
"Życie - jedyny sposób,
żeby obrastać liśćmi," (...)

Ciąg dalszy na blogu.

21.03.2012

Tomas Transtromer, Gondola żałobna



W ubiegłym roku w pierwszym dniu wiosny, a jednocześnie Światowym Dniu Poezji gościłam tomik Tadeusza Różewicza, tym razem wyjątkowym gościem jest ubiegłoroczny szwedzki noblista - Tomas Tranströmer. Nareszcie mogłam przeczytać jego wiersze wydane w  1996 roku  w zbiorze Gondola żałobna w przekładzie Leonarda Neugera. Nie jest to łatwa poezja, gęsta od emocji zawieszonych między życiem a odejściem. Kiedy się czyta wiersze w przekładzie, zawsze zadaje się pytane, ile jest tłumacza w warstwie słownictwa, środków poetyckich. Czy są gorsze, czy lepsze? Tutaj trzeba przyznać, iż wykonana praca wydaje się być doskonała, a metafory skłaniają do zatrzymania się przy stworzonych obrazach, głębi  problemów, spojrzeniu i przeżyciu.
Cały czas myślę, jak ująć w słowa przekaz poety. Mnie kojarzy się z obrazowaniem neoromantycznym, uważam, iż jest ich późnym wnukiem.
Szukam wersu, który spajałby niektóre treści tomiku i odnajduję nie w wierszu, lecz jedynej refleksji, obserwacji zapisanej prozą o kukułce. "Mnie podróżowanie już tak nie pociąga. Za to podróż odwiedza mnie." To dobry cytat oddający podróż duchową, ale i ciągle zdobywaną wiedzę o świecie.

(...)

Ciąg dalszy na blogu.

9.02.2012

Wieczór autorski Szymborskiej

Wśród moich książek na półce ukrywa się niepozorny, lecz praktyczny do noszenia tomik poetycki, który mieści się nawet w kieszeni. Wydany w 1992 roku Wieczór autorski zawiera wiersze wybrane przez Autorkę z poprzednich dzieł: Sól, Sto pociech, Wszelki wypadek, Wielka liczba oraz dwa wiersze w tamtym czasie opublikowane w "Odrze". Cena zapisana ołówkiem to 17 000 zł -  cena przed denominacją.
Mimo że otwierający książkę wiersz tytułowy jest powszechnie znany, bo często był omawiany w szkole, to i tak warto poświęcić mu chwilę uwagi. Ileż w nim łagodnej ironii, uśmiechu i pogodzenia się z losem twórcy niszowego, o czym świadczą nawet nakłady wszelkich tomików poetyckich. Spotkanie z czytelnikami to nie mecz bokserski przyciągający tłumy i wzbudzający emocje. Dwunastu czytelników / nie-czytelników w kameralnej, sennej atmosferze być może usłyszy fragmenty przyszłej lektury szkolnej. Nawiązanie do apostrof eposów starożytnych ( Muzo, O Pegazie) oraz zejście do nizin, czyli nazwanie Pegaza aniołem końskim, to łączenie stylu wysokiego i niskiego, tak jak i w starożytności wskazanie biegunów aktywności i zainteresowań  między wysiłkiem fizycznym na igrzyskach a odbiorem literatury nie tylko w teatrze. Ten śpiący staruszek w pierwszym rzędzie i śniący o zmarłej żonie łączy pierwszy wiersz z tym, który zamyka tomik:
W snach żyje jeszcze
 nasz niedawno zmarły,
cieszy się nawet zdrowiem
i odzyskaną młodością.
Jawa kładzie przed nami
jego martwe ciało ( wiersz Jawa).
(...)
Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim.

20.01.2012

"Listy do młodego pisarza" Llosy

"Jest to esej mówiący o tym, jak rodzą się i powstają powieści, oparty na moich własnych doświadczeniach, które nie muszą być identyczne z doświadczeniami innych prozaików ani nawet ich przypominać." - zaznacza we wstępie książki powstałej z inicjatywy wydawcy Mario Vargas Llosa.
Listy do młodego pisarza są cenne nie tylko dla adresata zapisanego w tytule, wkomponowanego w wypowiedź epistolograficzną, lecz i dla każdego czytelnika, osoby, która chce być odbiorcą świadomym zamierzeń twórczych każdego epika. Dwanaście życzliwych zwrotów do Przyjaciela, przyszłego kolegi po piórze, kieruje uwagę na pojęcie powołania nierozerwalnie związanego z wyborem wynikającym nie tylko z posiadania predyspozycji do kreowania fabuły, ale i buntu, sprzeciwu, poddawania krytyce, kontestowania rzeczywistości realnej i literackiej. Llosa jak wytrawny popularyzator teorii literatury sięga po uznane pojęcia, wplatając je w tok swobodnego dyskursu z adresatem listu, któremu radzi czytać dobrą literaturę, by poznać indywidualny styl uznanych prozaików, lecz nie radzi naśladować nikogo, tylko wypracować sobie własny styl. (...)
Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim.

5.08.2011

Biały zamek, Orhan Pamuk

Po ciekawie skomponowanej powieści historycznej Orhana Pamuka Nazywam się Czerwień oczekiwałam kolejnej. Z notki podanej przez wydawnictwo wynikało, że Biały zamek spełni zasady tego gatunku epickiego.
Jest XVII wiek. Młody Wenecjanin trafia do niewoli tureckiej. Niejedna powieść może się zacząć w ten sposób, by stać się niesamowitym ciągiem przygód osadzonych w dobrze nakreślonym tle społeczno-obyczajowym. Co też z tym stereotypem fabularnym zrobi noblista? - pomyślałam.
Przeżyłam zaskoczenie, gdy zobaczyłam dedykację dla postaci ze współcześniejszej prozy autora.
I zaraz wstęp wprowadził w początek przemyślnej gry noblisty z czytelnikiem. Napisał go Faruk Darvinoglu, jeden z bohaterów  książki Dom ciszy, który tam badał archiwum podległe starostwu w Gebze i odnalazł fascynującą historię z czasów Mehmeda IV. Wprawdzie podjęte działania nie doprowadziły go do rozwikłania tożsamości bohaterów, a nawet mu sugerowano, iż takich historii zapisanych w zeszytach w każdym starym domu się odnajdzie sporo, postanowił opowiedzieć wszystko współczesnym językiem.
Przewrotna gra autora z czytelnikiem kazała mu jeszcze dopisać swoje, Pamukowe, posłowie, w którym wyjaśnił swoją pracę nad powieścią. Przecież każda pisarska praca polega jednak na tym, by, jak pisze, znając podstawowe kolory, wiedzieć, jak je połączyć. Efekt jest pomiędzy wspomnianymi tekstami. 
(...)
Ciąg dalszy na blogu.

21.02.2011

Ciemne aleje, Iwan Bunin

Opowiadania, które Bunin pisał przez całe życie, są perełkami stylu, wrażliwości postrzegania człowieka. Przede wszystkim poeta tradycjonalista, prozaik, noblista z 1933 r. uchodzi za wnikliwego obserwatora życia codziennego, natury, miłośnika Orientu. Obszerny tom Ciemne aleje... zawiera opowiadania pisane w latach 1901 - 1949, a więc można prześledzić cechy charakterystyczne stylu, kreślenia postaci, sytuacji, nastroju, operowania językiem, niemal słyszy się charakterystyczną, spokojną składnią. 
(...)

1.02.2011

Ulubione haiku Miłosza

Okładka wprowadza w błąd, gdyż sugeruje autorstwo Czesława Miłosza, tymczasem noblista jest autorem przekładu z angielskiego wybranych japońskich haiku. Jak pisze we wstępie, zbiór jest prywatnym szkicownikiem oddanym w ręce czytelników. Tomik podzielony został na dwie części, ponieważ zawiera klasykę haiku oraz współczesne, będące obrazem USA i Kanady.(...)
Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim.

11.10.2010

Chwila - Wisława Szymborska

Jak okiem sięgnąć, panuje tu chwila.
Jedna z tych ziemskich chwil
proszonych, żeby trwały.


W późniejszym Dwukropku poetka napisała, iż każdy wiersz mógłby nosić tytuł "Chwila".

Dwadzieścia trzy wiersze układają się wprawdzie w obraz wybiórczy, lecz i harmonijny zarazem, gdyż miejsce natury, w tym człowieka, zdarzeń, jest z góry ustalone, toteż odczuwa się w zbiorze nutę pesymizmu, melancholii, pogodzenia się z nieuniknionym. Drobne radości, uśmiech nie przysłaniają zmierzania do jakiegoś końca etapu.
Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim.

7.10.2010

Nobel 2010 dla Mario Vargasa Llosy

Llosa Vargas Mario, Miasto i psy, przekł. Kazimierz Piekarec, s.319, Mediasat Poland Sp. z o.o., Kraków(brak roku), Kolekcja Gazety Wyborczej 18.

W tradycji niektórych rodzin tkwiła decyzja o wysyłaniu latorośli, z którymi się miało kłopoty wychowawcze, do szkół prowadzonych przez zakonnice/zakonników lub wojsko, by tam, będąc pod nieustannym nadzorem wymagającej kadry, poznali dyscyplinę, zmężnieli, nabyli wiedzy i ogłady, słowem, by wyszli na ludzi. Rodzinka pozbywała się kłopotu, płaciła czesne, a wzamian otrzymywała gotowy produkt często przystosowany do funkcjonowania w tejże rodzinie i w społeczeństwie. Zdarzały się wcale nie tak rzadkie przypadki krnąbrności, ucieczek, ale tego nie wywlekano na światło dzienne. (...)

Ciąg dalszy na blogu.

17.09.2010

Miasteczko nietoperzy, Dario Fo

Po powodzi książek o szczęśliwym życiu w Toskanii lub w Prowansji chciałam przeczytać również te będące obrazem rajskiego regionu widzianego przez rodowitego mieszkańca, który nie musi się uczyć nowego życia od początku, ale jego życie wpisuje się w historię i krajobraz miejsca zamieszkania. Natknęłam się na opowieść wspomnieniową noblisty z Lombardii, Daria Fo. Punktem wyjścia stało się zdanie Bruna Bettelheima: "By poznać człowieka, wystarczy mi poznać siedem pierwszych lat jego życia. Resztę możecie zachować dla siebie!" Daro Fo hojnie przedstawił nie tylko wybrane, kształtujące go w przeszłości fakty z dzieciństwa, ale też wkroczył w wiek młodzieńczy z czasów powojennych studiów i wizyty w Paryżu, by kompozycyjnie zamknąć książkę wspomnieniem pogrzebu ojca.
(...)


Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim. 

10.09.2010

Dwukropek - Wisława Szymborska

Siedemnaście wierszy z tomiku wyróżnionego przez czytelników w 2006 roku (Nike czytelników) ujmuje odchodzenie, przemijanie z wielu punktów widzenia poprzez grę formą wywiadu, dialogu, monologu, opowiadania,relacji, opisu. (...)

Ciąg dalszy w Niecodzienniku Literackim.

13.07.2010

Herta Muller "Huśtawka oddechu"

Herta Müller w eseju U nas w Niemczech napisała, iż oczekuje się od niej, by zamknęła rozdział rozrachunkowy z Rumunią, a zajęła teraźniejszością i niemieckim akcentem w książkach. "Im intensywniej zajmuję się Niemcami, tym bardziej teraźniejszość łączy się z przeszłością.(...) Czasem chciałabym głośno zapytać: czy słyszeliście kiedykolwiek o psychicznym okaleczeniu? (...) Ale nie uwolniłam się od odgórnie sterowanego podupadania ludzi w dyktaturze, od jej spuścizny wszelkiego rodzaju, rozbłyskującej wciąż na nowo."

Nowa powieść noblistki niejednego Niemca zadowoli. Dotyczy przymusowych deportacji obywateli pochodzenia niemieckiego i ich więzienia w obozach pracy na terenie ZSRR. Wprawdzie są to Niemcy z Banatu, ale i tak w jakiś sposób temat wpisuje się w dyskutowany wymiar krzywd wyrządzonych tej nacji po II wojnie światowej. To oczywiście uproszczone spojrzenie na przesłanie wynikające z fabuły, gdyż problem ma charakter uniwersalny, a obserwowany człowiek wepchnięty w machinę polityczną każdego totalitaryzmu jest tylko bezwolnym, poranionym psychicznie pionkiem.

(...)

Ciąg dalszy na blogu.

17.04.2010

Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie - Herta Muller

Po dwóch tomach znakomitych esejów Herty Müller nadszedł czas na powieść niewielkich rozmiarów i ... nie był to dobry wybór.

Od paru wieków w Banacie, krainie historycznej na terenie Rumunii, mieszkali Niemcy ze Szwabii. Przybyli, by się wzbogacić, bo widzieli w nowym miejscu swoją nową małą ojczyznę. I bogacili się, powstawały ich instytucje kulturalne i społeczne, doczekali się własnej inteligencji. Od II wojny światowej wszystko zmierzało ku katastrofie. Mężczyźni zostali zaciągnięci do hitlerowskiego wojska, po wojnie nastał czas pobytu niektórych osób w sowieckich łagrach, a potem komuna zabrała im prywatną własność. Marzeniem stał się powrót do miejsca, z którego parę wieków temu wyruszyli. (...)

Ciąg dalszy na blogu.

14.04.2010

Głód i jedwab. Eseje Herty Muller

W centrum uwagi Herty Müller jest zawsze człowiek. Przygląda mu się z wszystkich ston, wykorzystując swoje rumuńskie i niemieckie doświadczenia i obserwacje. Co ciekawe, obie nacje łączą poglądy i postawa wobec obcych. Azylant dla pewnej grupy Niemców to nierozpoznane zło, źródło strachu, lęku i obaw. Oskarżenia pozbawione logiki, zadufanie powodują, iż przychylnie patrzy się na powrót młodych neonazistów. Cierpienie nie uszlachetnia, czego przykładem jest postawa Rumunów po upadku komunizmu wobec Romów, ludzi drugiej kategorii. Jest coś takiego w człowieku, że nie akceptuje drugiego, bo nie jest stąd, bo chce się dać komuś odczuć, że jest gorszy, niepożądany, nie ma prawa takiego jak ja. Postawy takie są widoczne nie tylko w krajach bogatych, ale i tych, które wybiły się na demokrację, a przykład narodów byłej Jugosławii potwierdza ważność problemu w czasie wojny. (...)
Ciąg dalszy na blogu.

21.03.2010

Miłość szczęśliwa i inne wiersze - Wisława Szymborska

Nie mam żalu do wiosny,

że znowu nastała.

Nie obwiniam jej o to,

że spełnia jak co roku

swoje obowiązki.(...)

(Pożegnanie widoku, ss. 63-65)

Niech to będzie dzień spotkania z Wisławą Szymborską i antologią jej poezji ułożoną przez Ryszarda Krynickiego. Ze wstępu dowiadujemy się, iż pierwszy mały wybór ukazał się w 1976 r. - to Tarsjusz i inne wiersze, którego tematem były zwierzęta i rośliny. Za granicą we Włoszech i Niemczech wydano zbiory liryki z miłością w tle. Miłość szczęśliwa i inne wiersze nawiązują do wspomnianych zagranicznych antologii. "Zawiera ona zarówno liryki miłosne, jak też wiersze o miłości. Zarówno wiersze pogodne, czasem wręcz żartobliwe, jak też przejmujące elegie. Wiersze pisane niekiedy w pierwszej, niekiedy w innej osobie, niekiedy bezosobowo." (Od wydawcy)

Wśród wierszy bardziej i mniej znanych, z kronikarską dokładnością śledzących uczucie wszelkiego rodzaju, gdyż brak porozumienia, jak Na wieży Babel, też jest zapisem stanu duszy, odnajdujemy te o teatrze. To na scenie odgrywa się wielkie emocje ludzi, powtarza w nieskończoność te same historie. Jednak jest w tym wszystkim dostrzegalny dystans do tematu i wymiaru przeżyć.(...)

Ciąg dalszy na blogu.

26.01.2010

"Dzikie palmy" William Faulkner


Powieść gęsta od emocji, irytująca postawami bohaterów, ale pozwalająca wniknąć w ich myśli, zapisana językiem sięgającym od potocznego do właściwego poezji, będącego poszukiwaniem oddania skrawka ludzkich losów oglądanych z różnych perspektyw - takie są moje ogólne skojarzenia.

Wpierw poznajemy ostatnie wspólne dni Henry'ego i Charlotte w wynajętym prawie pozbawionym sprzętów letnim domku na wybrzeżu Missisipi. Narrator zmyślnie dochodzi do nich poprzez obserwację doktora, właściciela i sąsiada. Oprócz tajemnicy, chęci odkrycia prawdy o sąsiadach poprzez dostrzeganie szczegółów pojawia się ironia w odniesieniu do samego obserwatora. Czy kobieta jest chora? Co jej dolega? Nadejdzie czas, gdy doktor zostaje wezwany. Zaraz potem wracamy do 1937 roku, kiedy para się poznała, przemierzamy z nimi trasę od Nowego Orleanu poprzez Chicago, Wisconsin, Chicago, Utah, San Antonio w Texasie, ponownie do Nowego Orleanu i miejsca, w którym fabuła się zaczyna. Właściwe dla stylu pisania Faulknera staje się zbliżanie i oddalanie od bohaterów, dystans i zrozumienie połączone ze współczuciem, irytacja, jakaś oschłość i współuczestniczenie w przekazie myśli. (...)

Ciąg dalszy na blogu.

8.01.2010

Tutaj - Wisława Szymborska


Przyszedł mi pewien pomysł

na wierszyk? na wiersz?

(...)

I zniknął.

Poeci wielokrotnie pisali o swoim zmaganiu się ze słowami, przekładem pomysłu, niejasnej na początku wizji na obraz. W najnowszym tomiku dziewiętnastu nowych wierszy naszej noblistki czytamy poetycką, dowcipną relację ze spotania poetki z pomysłem. Jest wizyta, rozmowa szeptem, propozycja kawy i ... pożegnanie. W Pomyśle odnajdujemy i ślady ironii "My poeci zazdrościmy nawet wierszy słabych."

Spójny zbiór poezji ma określone granice, bo dotyczy tego co tutaj, nie tam. Co w takim razie tworzy miejsce najbliższe?

"ale tutaj na Ziemi jest sporo wszystkiego." Zaczynając od szczegółów materialnych, przechodzi do niematerialnych, zaznaczając ich przemijalność, bo

Baczność - ludzie są źli

Spocznij - ludzie są dobrzy,

wskazując paradoksy życia na naszej planecie:

Życie na ziemi wypada dość tanio.

Za sny na przykład nie płacisz tu grosza.

Za złudzenia - dopiero kiedy utracone.

Za posiadanie ciała - tylko ciałem.

Ciąg dalszy na blogu.

28.12.2009

Herta Muller, Król kłania się i zabija

Tegoroczną laureatkę Literackiej Nagrody Nobla powinno się zacząć poznawać od zbioru dziewięciu esejów Król kłania się i zabija.

Wielowarstwowa opowieść, rozważania, efekt pracy nad materią języka, pełna obsesji nazw, przedmiotów, pamięci wydarzeń pisana z perspektywy Niemiec, lecz sięgająca w przeszłość, która wciąż boli, zawsze będzie boleć, ku utrapieniu niemieckich krytyków literackich, przybliża rumuński totalitaryzm Ceausescu z punktu widzenia potomkini Niemców z Banatu, których śladem kiedyś podążał Claudio Magris w Dunaju. By pisać o traumatycznych przeżyciach przekonująco, trzeba mieć doskonały warsztat pisarski, być czułym na dobór słów, które wyrażą to, czego czytelnik nie doświadczył, który jednocześnie ma zrozumieć, wewnętrznie zbuntować się przeciw złu świata, dostrzec upodlonego człowieka w historii, ale i tego, który jest bezmyślnym lub chytrym narzędziem wykonawczym. Zawsze trzeba widzieć obie strony, bo bez nich nie byłoby tragedii. (...)

Ciąg dalszy recenzji na blogu.

14.10.2009

J. M.G. Le Clézio, Raga


"O Afryce mówi się, że to kontynent zapomniany. Oceania jest kontynentem niewidzialnym. Niewidzialnym, gdyż podróżnicy, którzy po raz pierwszy przybyli w tamte strony, nie dostrzegli go. A i dzisiaj jest jedynie miejscem tranzytu, bez znaczenia na arenie międzynarodowej, poniekąd nie istnieje."

Tak zaczyna się ta książka mieszająca gatunki. gdyż odnajdujemy w niej i esej, i reportaż z podróży, i opowiadanie. Autor podąża śladami wypraw odkrywczych w poszukiwaniu południowego lądu za Quirósem, Mendañą, Magellanem, Bougainvillem, Cookiem, jednakże dawkuje informacje, by odnotować zło, które odcisnęło piętno na tych wyspach, wysepkach, atolach. Ziemia nazwana kontynentem marzeń, zatopionym kontynentem, wyspami z popiołu i koralu nosi w sobie ślady eksploracji pod znakiem grabieży, zawłaszczania żywności, wyniszczania mieszkańców przez system przymusowych robót blackbirding. (...)

Ciąg dalszy na blogu.

10.10.2009

Orhan Pamuk, Nowe życie


Moja kolejna powieść Orhana Pamuka i na pewno nieostatnia.

Jak jest napisana książka, która wskazuje inne życie? Co obiecuje, czemu się przeciwstawia? Nowe życie Orhana Pamuka jest utworem o tajemniczej, ale rozpowszechnianej książce, która zachęca do poszukiwań, gnania na oślep przed siebie, odnajdywania równie szalonych pasjonatów co i jej wrogów. Zaskakująca powieść wymaga od czytelnika cierpliwości i nizania informacji w celu odnalezienia prawdy, włączenia się w wewnętrzne przeżycia narratora, obserwacji jego oczyma wskazywanych tureckich problemów.
(...)
Ciąg dalszy recenzji na blogu - zapraszam.