Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Mauriac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Mauriac. Pokaż wszystkie posty

21.10.2014

"Kłębowisko żmij" François Mauriac

"Kłębowisko żmij" to jedna z najbardziej znanych powieści Françoisa Mauriaka. Jej główny bohater nazywa się Ludwik, ma 68 lat i pisze list do żony, do której do tej pory czuł nienawiść. Teraz chce, by poznała jego "prawdziwą twarz" i dowiedziała się, dlaczego był okrutny i dlaczego w końcu zrezygnował z zemsty. List niepostrzeżenie przemienia się w długie, bolesne wyznanie na temat nieudanego życia, niesnasek rodzinnych i chęci pojednania. 

Mauriac mocno rozwinął warstwę psychologiczną powieści. Z empatią przedstawił dzieciństwo Ludwika i jego najsmutniejsze przeżycia.

Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.

18.03.2014

"Aby zbawił, co było zginęło" Françoisa Mauriaka

"Aby zbawił, co było zginęło" to krótka powieść napisana przez noblistę Françoisa Mauriaka. Akcja jej toczy się w okresie międzywojennym w Paryżu, a głównymi bohaterami są małżonkowie Hervé i Irena, Marcel i Tota oraz młodziutki brat Toty, Alain. 

Hervé i Marcel przyjaźnili się kiedyś ze sobą, ale ostatnio ich kontakty mocno się rozluźniły. Doszło do tego, że Marcel zataił wiadomość o swoim ślubie. Hervé nie umie się z tym pogodzić. Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.

10.04.2013

"Teresa Desqueyroux" François Mauriac

„Teresa Desqueyroux” to powieść o sfrustrowanej i nieszczęśliwej kobiecie, która po zawarciu małżeństwa czuła się jak więźniarka; najpierw myślała o samobójstwie, a potem próbowała otruć męża arszenikiem. Domowy lekarz w porę zauważył objawy zatrucia i uratował Bernarda. Teresę Desqueyroux aresztowano, po czym, po interwencji ojca i męża, zwolniono.

 Wiele miejsca w powieści zajmuje analiza uczuć Teresy. Wzburzona kobieta wspomina przeszłość, zastanawia się, skąd wziął się w niej zbrodniczy impuls i dlaczego w ogóle wyszła za Bernarda, skoro nikt jej do małżeństwa nie zmuszał. Owszem, oczekiwano po niej, że poślubi właściciela sąsiedniego majątku, ale... Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.

5.12.2012

"Genitrix" Mauriac François

Wyobraźcie sobie prowincjonalny dom, z zewnątrz zadbany i porządny, w środku którego dzieją się rzeczy straszne. Podzielony jest na strefy, niczym na terenie ogarniętym wojną. W jednej części, nazywanej "siedliskiem wroga", mieszka ciężarna Matylda, w drugiej - jej świeżo poślubiony mąż Fernand ze swoją matką Felicją.

 Przed zawarciem małżeństwa Matylda tkwiła na łasce krewnych. Któregoś razu ujrzała Fernanda w ogrodzie, gdzie potajemnie palił papierosa oraz zjadał melona (matka nie pozwalała mu jeść owoców, bo uważała, że szkodzą na żołądek). I nie byłoby w tej konspiracji nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Fernand miał już lat... pięćdziesiąt. W głowie młodej kobiety powstał szaleńczy pomysł: wyda się za tego kawalera-maminsynka, zmieni upokarzający status ubogiej krewnej na status żony. Sądziła, że łatwo poradzi sobie z zastraszonym, niemęskim mężczyzną. I tak się stało: Fernand pozwolił się zdobyć i został jej mężem.

 Gdyby Matylda wiedziała, na co się porywa! Gdyby wiedziała, jakimi pobudkami kierował się Fernand! Dalszy ciąg recenzji TUTAJ.

13.01.2011

Genitrix- Francois Mauriac


Zaczyna się przerażająco- młoda kobieta, Matylda, rodzi przedwcześnie martwą dziewczynkę. W trakcie porodu wdaje się zakażenie, które u niej przybiera formę galopującą. Matylda jest sama w pokoju i walczy z kolejnymi falami gorączki, osłabienia, halucynacji. Nikt do niej nie zagląda, nikt nie udziela pomocy.
W tym samym czasie, niemal tuż obok, jej mąż, 50- latek Fernand i jego matka, spokojnie jedzą kolację, następnie siadają sobie przy kominku, przepisują cytaty z klasyki do zeszytu Fernanda, po czym późnym wieczorem mama odprowadza swojego synka za rączkę do łóżka, całuje w czółko i usypia...
Dopiero wieczorem stara kobieta (tylko ona) zagląda do, będącej już wtedy w agonii Matyldy...

Jak zakończy się ta historia? Co doprowadziło do tej sytuacji. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o tym wstrząsającym studium chorej miłości matki do syna zapraszam Tu.

29.11.2010

"Tajemnica Frontenaków"- Francois Mauriac

Na półkach zgromadziłam spory zapas powieści Mauriaca, katolickiego pisarza specjalizującego się w powieści psychologicznej. Nie chciałam powielać już opisanych na tym blogu książek, sięgnęłam więc po "Tajemnicę Frontenaków'- rodzinną sagę w skali mikro. I chociaż nie była to czytelnicza miłość od pierwszego wejrzenia, po lekturze całości jestem zachwycona subtelnym stylem autora i jego umiejętnością kreślenia literackich portretów. Na ciąg dalszy moich wrażeń zapraszam TU.

A poniżej linki do dwóch starszych recenzji, dotyczą dwóch książek, które nie były jeszcze recenzowane na blogu noblowskim, nie ma też o nich zbyt dużo informacji w necie, przynajmniej po polsku, więc pozwolę sobie wkleić:
Kłębowisko żmij
Młodzieniec z dawnych lat.

4.11.2010

"Teresa Desqueyroux" François Mauriac



Tytułowa Teresa to osoba inteligentna, myśląca, która zostaje wydana za Bernarda, by połączyć ich majątki. To zaaranżowane małżeństwo nie może być szczęśliwe, mimo że początkowo Teresa podchodzi do niego z entuzjazmem. Bernard jest bowiem prostakiem, osobą o ciasnych poglądach, dla której najważniejszy jest honor rodziny. Teresę męczy małżeństwo, doprowadza ją do apatii i złej kondycji psychicznej. Gdy więc trafia się okazja, Teresa truje męża. Powieść rozpoczyna się w momencie, gdy Teresa opuszcza więzienie, gdyż dzięki koneksjom ojca-polityka i na prośbę męża i jego rodziny została uniewinniona. Takie działanie było konieczne, by ocalić honor rodziny Bernarda i umożliwić jego siostrze dobre (również zaaranżowane) zamążpójście.

Cała powieść zasadza się na rozważaniach Teresy, która poszukuje motywu, impulsu, który popchnął ją do tego czynu. Teresa, wracając do domu, układa przemowę, w której chce podzielić się z mężem swoimi rozważaniami. Nadarenie. Bernard ma już plan na jej dalsze życie. Mauriac naszkicował świetne studium kobiety niezrozumianej i depresyjnej. Kobiety, której dane jest żyć w nieodpowiednim miejscu i czasie. Mimo że bohaterka nie wzbudziła mojej symaptii, to potrafiłam zrozumieć jej motywy działania oraz z nią współodczuwać. Zaskakującym dla mnie jest faktem, że mężczyzna tak znakomicie potrafił przedstawić kondycję psychiczną kobiety. Dodać należy, że powieść zadziwia swym uniwersalizmem - wszak powstała na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku. Mimo to, podczas czytania, nie miałam wrażenia, że straciła na aktualności zwłaszcza jeśli chodzi o problemy jakie porusza Mauriac: uwikłanie w życiu, zależność od innych, brak zrozumienia.

Podobał mi się również styl autora - wyważone, eleganckie zdania, pięknie przełożone przez Marię Wańkowiczową. Zobaczcie sami:

"Na tym polegała tragedia: nie było żadnego powodu do zerwania więzów i nie można było sobie wyobrazić zdarzenia, które by przerwało ten stan mający trwać aż do śmierci. Na to, by się z kimś nie zgadzać, trzeba go spotykać na jakimś terenie i mieć możność starcia się z nim. Teresa tej możności nie miała, jeśli chodzi o Bernarda, a tym bardziej o teściów; słowa ich nie dosięgały jej, nie myślała nawet, że należy coś odpowiedzieć. Czyż posługiwali się tym samym językiem? Nadawali słowom przecież odmienne znaczenie."

19.01.2010

Genitrix - Francois Mauriac

Kolejna książeczka noblisty, która jest dość stara, bez wznowień. Rozmiar tej książeczki z biblioteki to A6 i ilość stron sięga zaledwie sto parę. A mimo tego drobiazgu, książkę nie pochłonęłam raz dwa, tak jak planowałam w niedzielę przeczytać przed pójściem do kościoła, bo akurat zostało mi nieco ponad półgodziny do wyjścia, ale nie wyszło. Początkowo myślałam o tych bohaterach przedstawionych w powieści jak o jakiś obłąkanych, a całą sytuację rodzinną oceniając przez ich wzajemne relacje oceniłabym jednym dość popularnym słowem wśród moich rówieśników - patologią. Aż do wczoraj, kiedy olśniło mnie.
Jest to studium postaci, syndrom matki samotnie wychowującej jednorodzonego. Jej uczucia miłości do syna, którego nie chce dzielić z żadną inną kobietą. Matylda, żona Felicjana była traktowana w ich domu gorzej niż służąca. Miała swój pokoik, w którym miała żyć, jej miejsce w rodzinie męża podniosło się odrobinę, kiedy była w ciąży. Niestety poroniła, a za tym pogorszył jej się stan zdrowia i niekochana przez nikogo w tym domu umarła. Matka, teściowa, można powiedzieć, że przyczyniła się do jej śmierci, bo nie pozwoliła Felicjanowi zajrzeć do żony, kiedy ta krzyczała o pomoc, zbywała go wymówką, że to przejeżdżający pociąg. Sama podeszła do niej na chwilę w nocy, ale w taki sposób, że Matylda nie chciała od niej pomocy. Po jej śmierci, jej syn nagle uzmysławia, że kochał Matyldę i ta pustka po niej jest przerażająca. Budzą się w nim wyrzuty sumienia, że był dla niej rzadko łagodny. Matka czuję się zdradzona...
Książka jak sami pewnie zauważyliście po krótkim streszczeniu, jest ponura, zdarzenia jakie tam mają miejsce są po prostu pozbawione normalnej logiki i rozsądku. Nie łatwo to się czyta, bo po prostu ma się wrażenie, że czytasz o ludziach chorych psychicznie, którzy są rozhisteryzowani wewnętrznie. Po tej lekturze nie siadła mi psychika, nie wpadłam depresję, chociaż... dzisiaj byłam lekko zaniepokojona. Jedno wiem, że nie sięgnę po kolejne dzieła Mauriaca.