Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Jelinek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Jelinek. Pokaż wszystkie posty

28.01.2013

"koniec / ende" Elfriede Jelinek

bogactwo barw 
celebracja cielesności 
erotyczna ekstaza 
ignorowanie interpunkcji 
mroczne mamidła 

Wszystko to składa się na poezję Elfriede Jelinek, w której nie uświadczymy jednak ani cienia porządku podobnego do powyższego zestawienia. Wraz z tomem koniec/ende dostaniemy za to kawał porządnej, choć nieuporządkowanej poezji, w której „wszystko zbyt się kręci”.

Można traktować te wiersze jako zapowiedź późniejszej twórczości Jelinek, jednak musiałaby to być zapowiedź dość przewrotna. Demaskowanie absurdalności stereotypów społecznych w powieściach i dramatach, za które w 2004 roku otrzymała Nagrodę Nobla, w poezji daje się zauważyć tylko w postaci niewyraźnych śladów. Pojawiają się tu i ówdzie „zakazane czyny dwóch chłopców” czy kleryk, który „jakiś jajnik jeszcze szybko splądrował”, jednak przestrzenią poetyckich poszukiwań jest dla noblistki natura, nie kultura... ciąg dalszy 

12.05.2012

Elfriede Jelinek, Jesteśmy przynętą kochanie!

„Jesteśmy przynętą kochanie!” to debiut literacki austriackiej Noblistki. Podobno Jelinek pisała tę powieść, będąc w głębokiej depresji. Autorka „Żądzy” zamknęła się w pokoju z telewizorem, odizolowała się od świata i wpadła w pisarski amok. To, co stworzyła nie mieści się w żadnej szufladce teoretycznoliterackiej. Po opublikowaniu jej debiutanckiego tekstu w 1970 roku, niemiecka krytyka stwierdziła, że „Jesteśmy przynętą kochanie!” na długo pozostanie niedoścignionym eksperymentem literackim.

Do przeczytania całego tekstu zapraszam do mojego kącika z książkami.

11.09.2010

„Amatorki” to moje pierwsze spotkanie z prozą Elfriede Jelinek, austriackiej noblistki z 2004 roku. Wiele zdążyłam już usłyszeć o jej pisarstwie, sama autorka jest postacią dość kontrowersyjną, więc wyrobienie sobie zdania na temat jej twórczości było dla mnie kwestią czasu. „Amatorki” wpadły mi w ręce w bibliotece i postanowiłam nie zmarnować tej okazji, co bardzo mnie teraz cieszy.


Pełna recenzja na moim blogu.

19.10.2009

Amatorki - Elfriede Jelinek

Ciężko cokolwiek napisać o tej książce – trzeba ją po prostu przeczytać. Jest niesamowita. Jej geniusz przede wszystkim polega na języku i formie, jakie zastosowała Jelinek. Historia bowiem jest stara jak świat – „Amatorki” opowiadają o relacjach między kobietami i mężczyznami – jednak sposób naświetlenia tego problemu, sposób jego przedstawienia, wytrąca z równowagi, szokuje, każe (po)myśleć inaczej niż zwykle. To książka na wskroś polityczna, jednak polityczna w innym, niż potocznie, znaczeniu.


To książka niebezpieczna, która, gdybyśmy żyli w czasach niewoli, byłaby zakazana, ocenzurowana, publicznie spalona. Tej książki nie wolno czytać, ponieważ skutki jej odzdziaływania grożą zagładą ludzkości, masowym wstrzymaniem procesów prokreacyjnych i rozpadem rodziny.

Noblistka bawi się językiem, buduje paralelne, czasem wręcz wyjęte z poezji zdania; związki frazeologiczne ściąga na ziemię, budując nowe znaczenia, eksperymentując, „co się stanie, jeśli” ulegnie zmianie, na przykład, forma zaimkowa – jak wpłynie to na świat przedstawiony powieści, na obraz bochaterów, ich psychologiczny portret. Jelinek nie używa dużych liter (jedynie w wyjątkowych przypadkach), jej zdania są połamane (tłumacz „Pianistki”, Ryszard Turczyn, bardzo trafnie zauważył, że „forma jest u Jelinek połamana tak jak ludzie, których opisuje”). Powieść jest dynamiczna i to bynajmniej nie przez wartką akcję. Akcji nie ma. Od początku autorka nie pozostawia złudzenia, że wszystko skończy się w tym samym rytmie i tempie, w jakim się zaczęło. Dynamika tkwi w języku i w eksperymencie zestawienia życiorysów dwóch kobiet, które raz szybciej, raz wolniej przeplatają się ze sobą.

Jelinek skupia się konsekwentnie na tym, co najbardziej ją interesuje, a więc na relacji między kobietą a mężczyzną, a przede wszystkim na motywacji, która pcha bohaterów do wiązania się z drugą osobą. Odrzuca zarazem wszystko, co mogłoby jej przeszkadzać i rozcienczać gęstość formy, którą sobie narzuciła. W powieści nie ma wielości szczegółów, zbędnych dygresji czy nachalnego wyjaśniania pobocznych kwestii. Sama autorka w pewnym momencie pisze, że „nie będziemy rozpisywać się o miłości, bo jej po prostu nie ma”. Jelinek pisze tylko o tym co jest i co jest istotne w budowniu „nie-istotności” jako głównej kategorii organizującej powieść. „Amatorki” są traktatem o pustce egzystencjalnej, o fałszywym charakterze narzuconych przez środowisko wzorców zachowań i odwróceniu paradygmatu uczuć.

E. Jelinek, „Amatorki”, W.A.B., Warszawa 2005.
Źródło: www.bredablik.blogspot.com

29.07.2009

Elfriede Jelinek - Pianistka

Sięgnęłam, bo opis przedstawiał książkę nawet ciekawie. Nigdy nie przypuszczałam, że lektura będzie takim przeżyciem, jakiego jeszcze nigdy nie zaznałam. Jest dość mocna i wstrząsająca. Początkowo była niezrozumiała i niejasna, zanim nie pojęło się stylu pisania Jelinek, które jest dość metaforyczne i może sprawiać problemy wzrokowcom. To trzeba się zagłębić, by zrozumieć. Choć przy niektórych opisach aż się czasem nie chciało. Tu miło dreszczyki, akapit dalej dreszcze grozy, a później mdłości. Chyba wszystkie uczucia jakie można u człowieka wzbudzić, tu się znalazły. Tu autorka zmusza do wyobraźni, porównań, które są brutalne, amoralne, sadystyczne, podniecające, bolesne, obrzydliwe, wylgarne, ale też miłosne i pełne marzeń. A stwierdzając jednym słowem: niewyżyte. Myślę,że ta nagroda Nobla trafiła we właściwe ręcę, głównie nagradzając jej niepowtarzalny styl pisarski. Książka tylko dla starszych i dojrzałych. Aż sama się dziwię, że ja to przeżyłam...
Opis:
Erika, trzydziestoparoletnia niespełniona artystka, mieszka z demoniczną matką, od której jest uzależniona psychicznie. Wychowana bez ojca, w izolacji od męskiego towarzystwa kobieta nie radzi sobie z własną seksualnością. Czy młody mężczyzna, który pojawi się w jej życiu, przerwie destrukcyjny związek matki i córki? Używając prowokujących konstrukcji językowych, autorka szarga takie świętości jak rodzina i matczyna miłość oraz podważa mity uduchowionego artysty i pięknego, kulturalnego Wiednia. Pianistka (1983), jedyna książka Jelinek o cechach autobiograficznych, została dotychczas przetłumaczona na ponad 20 języków, osiągając łączny nakład trzystu czterdziestu tysięcy egzemplarzy.