Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Böll. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje - Böll. Pokaż wszystkie posty

18.04.2021

Zwierzenia klowna Heinrich Böll

Dwudziestoparoletni Heinrich wychowany w bogatej, mieszczańskiej prohitlerowskiej rodzinie buntujący się przeciwko hipokryzji i podwójnej moralności pokolenia rodziców zostaje klownem. Dzięki pieniądzom i koneksjom ojca miałby zapewnioną świetną przyszłość, wybiera niepewny los, aby żyć w zgodzie z przekonaniami. Nie przeszkadza mu tułacza egzystencja, dopóty ma przy boku ukochaną kobietę. Życie w podróży i na walizkach, od hotelu do hotelu. Niestety pewnego dnia Maria odchodzi, a Heinrich doznaje załamania. Zaczyna więcej pić, jego występy są coraz słabsze, aż w końcu druzgocząca krytyka sprawia, że musi ich zaprzestać. Bez perspektyw i bez jednej marki w kieszeni rozpoczyna spowiedź, w trakcie której rozlicza się z przeszłością. Obnaża zakłamanie rodziców i kręgu ich znajomych, którzy podczas wojny w różnym stopniu sprzyjali polityce nazistowskich Niemiec, aby zaraz po jej zakończeniu odciąć się od przeszłości angażując w życie różnych organizacji religijnych. Przy czym ich życie daleko odbiega od zasad, które głoszą.

Bardzo spodobał mi się początek opowieści, kiedy Heinrich opisuje, jak nagle to co było czymś naturalnym staje się monotonią powtarzających się zdarzeń.

Usiłowałem zwalczyć w sobie automatyzm, wytworzony w ciągu pięciu lat moich nieustannych podróży: schodami w dół, schodami w górę, stawiam walizkę, wyjmuję bilet z kieszeni płaszcza, podnoszę walizkę, oddaję bilet, podchodzę do kiosku, kupuję wieczorne gazety, wychodzę z Halu dworca, przywołuję taksówkę. Przez pięć lat prawie co dzień skądś wyjeżdżałem i dokądś przyjeżdżałem, rano schodami w górę i w dół, popołudniu schodami w dół i w górę, przywoływałem taksówkę, szukałem drobnych po kieszeniach, kupowałem w kiosku wieczorne gazety i w jakimś zakątku świadomości rozkoszowałem się dokładnie wystudiowaną niedbałością tego automatyzmu. Odkąd Maria opuściła mnie (…) procedura przyjazdów i wyjazdów stała się jeszcze bardziej mechaniczna, nie tracąc nic ze swojej niedbałości. (str. 7)

Zwierzenia klowna są ciekawe, zaskakujące, chwilami  szokują. Jak choćby w przypadku braku reakcji matki na śmierć córki, do której pośrednio się przyczyniła, czy w opisie zakradającej się do spiżarni matki, aby zjeść po kryjomu plaster szynki, kiedy dzieci w tej najbogatszej w okolicy rodzinie niedojadały. Poza opisem wspomnień są też ciągi myśli, refleksji i  pomysłów Heinricha, a te bywają przytłaczające i ciężkie. Przyznaję, że miałam momentami dość bohatera i jego egzystencjalnej wiwisekcji, jego pijackich pomysłów i nużących wywodów. Ludzie z otoczenia Heinricha  w sporej mierze są podłymi hipokrytami, egoistami, nierzadko  mają zbrodniczą przeszłość. Ale i bohaterowi można sporo zarzucić, jest coś z fałszu w jego uczuciu do Marii, jest okrucieństwo i egoizm wobec bliskich. Krytykuje otaczających go ludzi, ale wyciąga rękę po ich pieniądze, tęskni za Marią, którą jak twierdzi kochał, ale można odnieść wrażenie, że bardziej irytuje go to, że kobieta,  odnalazła  stabilizację u boku innego, niż to, że odeszła. Ale czy można się dziwić, że kalekie czasy rodzą kalekich ludzi.  

Niezła książka, choć jej lektura nie jest lekką.

Po raz pierwszy recenzja opublikowana na moim blogu Moje podróże


29.07.2015

Heinrich Böll - Utracona cześć Katarzyny Blum

Okładka książki Utracona cześć Katarzyny Blum albo: Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić
Autor – Heinrich Böll
Tytuł – Utracona cześć Katarzyny Blum, albo: Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić
Tytuł oryginału – Die verlorene Ehre der Katharina Blum, oder: Wie Gewalt entstehen Und wohin się führen kann
Przekład – Teresa Jętkiewicz
Seria: Kolekcja Gazety Wyborczej – XX wiek, nr 33
ISBN 83-89651-81-5
Na początku lat 70. XX wieku Niemcami Zachodnimi wstrząsnęła seria zamachów terrorystycznych organizowanych przez lewackie bojówki sfrustrowane krachem studenckiej rewolty 1968 r. Bulwarowa prasa rozpętała nagonkę przeciw prawdziwym i domniemanym bojówkarzom oraz osobom sympatyzującym z lewicą. Celował w tym zwłaszcza brukowy dziennik „Bild”, sztandarowy tytuł koncernu medialnego magnata Axela Springera. Zirytowany kampanią oszczerstw, które złamały życie wielu ludziom Heinrich Böll napisał w 1974 roku „Utraconą cześć Katarzyny Blum”, w której przeciwstawił się ogólnokrajowej nagonce na anarchistów.

Tytułowa bohaterka, nieinteresująca się polityką przeciętna kobieta, zostaje wplątana w kryminalno-polityczno-medialną awanturę. Dostawszy się przypadkiem w tryby policyjnego śledztwa, upokarzana, zaszczuta, bezbronna i opuszczona, w akcie desperacji sięga po przemoc.
Książka to historia niewinnej dziewczyny, która spędza noc z przygodnie poznanym mężczyzną, Ludwikiem Göttenem. Jak się okazuje, Ludwika poszukuje policja. Na nieszczęście dochodzenie dosięga Katarzyny, a wszystkie fakty i poszlaki funkcjonariusze interpretują na jej niekorzyść. Co gorsze, popularna gazeta ujawnia poufne wyniki śledztwa, rujnując życie bohaterki. Z rozpaczy Katarzyna morduje dziennikarza, który przyszedł, by przeprowadzić z nią wywiad, lecz najpierw chciał ją wykorzystać seksualnie.
Historia Katarzyny Blum opowiedziana jest przez bezosobowego narratora, językiem rzeczowym, w którym nie brak zapożyczeń ze stylu charakteryzującego policyjne protokoły.
Bardzo aktualna książka, nawet dziś, zwłaszcza w dobie wszechobecnych brukowców i paparazzich na ich usługach, traktujących ludzi jak towar.
Książka błyskawicznie stała się bestsellerem. Sfilmowana przez Volkera Schlöndorfa i Margareth von Trotta w 1975 roku, zyskała światową popularność. W 1984 roku została przeniesiona na ekran przez brytyjskiego reżysera Simona Langtona w głośnym filmie telewizyjnym Utracona cześć Kathryn Beck z Marlo Thomas i Krisem Kristoffersonem.
Heinrich Böll był nazywany „sumieniem narodu”. Ten jeden z najbardziej kontrowersyjnych niemieckich intelektualistów XX wieku, występował w obronie pokoju, praw człowieka i demokracji na całym świecie. W 1972 roku został uhonorowany literacką Nagrodą Nobla.

15.05.2014

Utracona cześć Katarzyny Blum - Heinrich Böll.

   Heinrich Böll , niemiecki Noblista z 1972 roku, jak można wyczytać w końcowym przypisie do książki wydanej u nas w 1978 roku, o której będzie dzisiejszy post,  uparcie tropił w powojennej społeczności Niemców wszystko to, co ludziom, w nich samych i po za nimi, przeszkadzało żyć po ludzku. W swych pierwszych książkach powracał raz po raz do dziedzictwa hitleryzmu i wojny, z niepokojem obserwując jego nie zatarte ślady w psychice współczesnych. Później w swej  twórczości pisał o zjawiskach nie mnie groźnych niż dziedzictwo hitleryzmu, a związanych z powojenną stabilizacją, do których należały : konformizm, egoizm, nietolerancja, aż wreszcie w  kolejnej książce, "Utracona cześć  Katarzyny Blum",  poruszył problem przemocy.  Nie chodziło mu jednak o nielegalną przemoc, która polegała na aktach terrorystycznych, które co pewien czas wstrząsały opinią publiczną w RFN w latach 70-tych, ale o zalegalizowaną przemoc słowa, którą bezkarnie uprawiały bywało tylko i wyłącznie dla sensacji, ale najczęściej dla określonych celów politycznych brukowe gazety. Pod "Gazetą" w książce kryje się sensacyjny dziennik "Bild", a praktyki dziennikarza pojawiającego się na jej kartach przypominają całkiem praktyki dziennikarzy tego organu koncernu prasowego Springera. 
    
        Akcja ksiązki dzieje sie w latach 70-tych ubiegłego stulecia, w RFN. Katarzyna Blum, bohaterka książki Hneiricha  Bölla zabija w swoim mieszkaniu dziennikarza piszącego w Gazecie a następnie pojawia się u nadkomisarza policji, by  przyznać się do popełnionego czynu. Wszystkim jej znajomym, pracodawcom wydaje się to niemożliwe, by była zdolna do popełnienia  tej zbrodni, a jednak jest ona faktem. 


czytaj więcej>>>>>>>

5.06.2013

"Utracona cześć Katarzyny Blum" Heinrich Böll

"Utracona cześć Katarzyny Blum" to niedługa, ciekawa książka napisana w formie kroniki, opowiadająca o tym, jak bezwzględni pracownicy brukowej gazety doprowadzili spokojną dziewczynę do tego, że w odruchu buntu zabiła dziennikarza.

Katarzyna żyła sobie spokojnie, nie miała żadnych zainteresowań ani bliskich przyjaciół. Pracowała jako gosposia. Mieszkała w czyściutkim dwupokojowym mieszkanku i posiadała dziewięć książek (cztery romanse, trzy kryminały, dwie biografie). Była osobą skrytą, pruderyjną, oszczędną.

Pewnego razu Katarzyna udzieliła noclegu mężczyźnie poszukiwanemu przez policję. Dziennikarze zainteresowali się tą sprawą, zaczęli fotografować młodą kobietę i zamieszczać w swojej gazecie artykuły, w których było więcej plotek i oszczerstw niż prawdy. 

Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.