3.01.2015

„Willa Triste” Patrick Modiano

 Wydawnictwo: Znak

wydanie: 24 listopad 2014r.

tłumaczenie: Joanna Polachowska

tytuł oryginału: Villa Triste

oprawa: twarda

format: 118x168 mm

liczba stron: 240











„Za kunszt pamiętania i dzieła, w których uchwycił najbardziej niepojęte ludzkie losy i odsłaniał świat czasu okupacji" - tak Szwedzka Akademia uzasadniała przyznanie Nagrody Nobla francuskiemu prozaikowi Patrickowi Modiano. W Polsce nie był do tej pory znany, wprawdzie ukazało się jego sześć powieści, ale nie były one znane szerokiemu gronu czytelników. Teraz nakładem Wydawnictwa Znak ukazały się jego dwie książki Nawroty nocy i właśnie Willa Triste.  

Modiano krąży wokół swojego ulubionego motywu - zagubienia bohaterów we współczesnym świecie. Tak jest i w tym przypadku. Główny bohater wspomina pewne lato. „Powietrze było ciepłe, sunęliśmy przez noc tak jasną i jedwabistą, jakiej nie spotkałem już nigdy potem”. [s.44] Osiemnastoletni Viktor i znacznie od niego starsza Yvonne poznają się nad jeziorem, w małej francuskiej wiosce, w pobliżu szwajcarskiej granicy. Tutaj olśniony bohater został zahipnotyzowany jej urokiem, to tego stopnia, że wspominając wszystko po latach pamięta fazy księżyca, ciepłe wieczory, to w co była ubrana. Jednak jego wspominki są w strzępach, są ulotne i dziwne. Bowiem potrafi odtworzyć z pamięci program filmów wyświetlanych tamtego lata, ale nie przypomina sobie nazwiska ukochanej. Wszystko wydaje się tajemnicze, osnute namiętnością, ale i niedopowiedzeniami. Balansuje na granicy jawy i snu. Zresztą mieszają i uzupełniają się tu różne motywy. Willa pogrążona w letniej ciszy i dusza Viktora osnuta jest spokojem i nostalgią, granica państwa zaciera się z tym, co realne i tym, co jest jedynie marzeniem sennym. Trochę taka surrealistyczno-oniryczna podróż do lat młodzieńczych, próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego stało się tak, a nie inaczej, dlaczego tak zachowywali się bohaterowie towarzyszący Viktorowi.  

Od pierwszych zadań cała książka otoczona jest tajemniczą aurą, mgłą, która podnosi się i opada, pełno tu sugestywnych słów, gestów, zachowań. To na pewno zalety takiej prozy. Są jednak i minusy. Czasami za dużo niedopowiedzeń lub balansowania na różnych granicach powoduje, że traci się wątek i po prostu powiewa nudą. Całe szczęście książka nie jest dużych rozmiarów. Poza tym mniejszy format wydania jak najbardziej sprzyja temu, że w tej onirycznej, mglistej aurze widać światło, światełko, księżyc, który w tę ciepłą letnią noc rzuca na nas blask. Polecam, wprawdzie francuski noblista nie ujął mnie jeszcze do końca, ale z pewnością jego proza watra jest uwagi.


recenzja też u u mnie

10.12.2014

O dwa domy za dużo, o galon wina za mało. "Tortilla flat" John Steinbeck

Danny ma za sobą barwną przeszłość. Jego przypadkowa kariera w wojsku zakończyła się niespodziewanym przedłużeniem służby, a długie godziny spędzone na "dołku" okazały się bezcennym czasem odpoczynku, na trwale wpisanym w życiorys Danny'ego.

Danny ma mnóstwo przyjaciół. Takich prawdziwych przyjaciół. Którzy przejmują się jego losem, martwią się o to, czy nie dzieje mu się krzywda, upominają, gdy popełnia głupstwa i ostrzegają przed złymi wyborami (oczywiście złymi głównie z punktu widzenia ich interesów).

Danny ma też dwa domy. Oba odziedziczył po swoim dziadku. Oba znajdują się w Tortilla Flat i oba stanowią dla niego niemały problem. Bowiem teraz, jako majętny człowiek, nie chce aby jego przyjaciele pomyśleli, iż wywyższa się, uważa się za lepszego od nich.



Danny ma jednak przede wszystkim dosyć luźne podejście do życia. Nie pracuje, nie ma rodziny, je to co uda mu się zdobyć, czas spędza zazwyczaj z przyjaciółmi, śpi tam, gdzie może albo gdzie akurat zaśnie (zazwyczaj są to przydrożne rowy). Danny ma ponadto szczególnie nabożny stosunek do wina, a szczególnie do gąsiorków wina, które wspólnie z przyjaciółmi zdobywa i konsumuje w zawrotnych ilościach.

Taki jest właśnie Danny.

Dalszy ciąg na moim blogu. Zapraszam.

24.11.2014

"Nawroty nocy" Patrick Modiano

Notkę na okładce "Nawrotów nocy" lepiej pominąć, ponieważ wydawca jak na tacy podaje to, co Modiano z rozmysłem kamufluje i pozostawia nienazwanym. Czytelnik zostaje wepchnięty w środek głośnego przyjęcia, przysłuchuje się strzępom rozmów podejrzanego towarzystwa i po krótkim czasie orientuje się, że autor wodzi go za nos. Długo nie będzie wiadomo, jaką rolę odgrywają poszczególne osoby dramatu i czy narrator rzeczywiście jest taką miernotą, za jaką się uważa. Samodzielne torowanie sobie drogi w tym gąszczu niewiadomych wymaga cierpliwości, ale też daje dużo satysfakcji.


W „Nawrotach nocy” Modiano co prawda powtarza chwyty obecne w innych utworach, jednak tym razem po mistrzowsku zagęszcza akcję. Czytelnik jest skołowany i nie dziwne, bo narracja powieści oparta jest na kole;). Pewne wydarzenia będą wracać, za każdym razem w innej konfiguracji, w coraz większym pędzie. Nie bez powodu w jednej ze scen (genialnej moim zdaniem) narrator ma złudzenie szalonej jazdy na karuzeli – podobne wrażenie można odnieść podczas lektury. Zabieg celowy, spełnia co najmniej dwie funkcje: stanowi oś fabuły i pozwala wczuć się w sytuację głównego bohatera.

Ciąg dalszy TU.


***
Patrick Modiano "Nawroty nocy"
przeł. Ewa Bekier, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1983

20.11.2014

Parna i lepka infamia. "Hańba" John Maxwell Coetzee

Istnieją na świecie takie zachowania, takie tabu, których złamanie, naruszenie jest prawdziwym przewinieniem i to bez względu na szerokość geograficzną, kulturę, uwarunkowania społeczne. Do tychże tabu należy chociażby niewłaściwy stosunek na linii nauczyciel - uczeń. Bliższe, uczuciowe i emocjonalne kontakty w takich relacjach są bardzo gorszące i przez to zakazane. Być może wynika to z niepodważalnej, uświęconej wręcz, więzi "uczeń-mistrz". Na pewno zaś przekroczenie tej żelaznej bariery traktowane jest jako zbrodnia przeciwko moralności.


Profesor David Lurie odczuł to na własnej skórze. Krótkotrwały, acz gorący romans ze studentką sprawił, że ten ponad pięćdziesięcioletni wykładowca literatury na kapsztadzkim uniwersytecie stracił pracę w atmosferze skandalu, naruszając wszelkie możliwe normy etyczne. Lurie nigdy nie był grzecznym facetem, o czym z pewnością mogłyby opowiedzieć jego dwie byłe żony lub egzotyczna przyjaciółka Sorayi, z którą spędzał każdy upojny czwartek. Jednakże namiętność jaka połączyła go ze słuchaczką prowadzonego przez siebie kursu z zakresu poezji romantycznej, może i była nieco romantyczna i poetyczna, jak na warunki, w których się rozwinęła, ale na pewno już nie rozsądna. Poza pracą Lurie stracił coś o wiele istotniejszego - szacunek u innych wykładowców, u swoich kolegów, współpracowników, a także u studentów.

Dalszy ciąg moim blogu.

28.10.2014

"Zagubiona dzielnica" Patrick Modiano

Niedługa to książka - około 140 stron. Bohaterem jest pisarz, Jean Dekker, który po dwudziestu latach spędzonych w Anglii wraca do rodzinnego Paryża. Załatwia swoje zawodowe sprawy i zastanawia się, czy traktować Paryż jak każde inne miasto, czy też próbować "odzyskać kontakt z nim"? Wybiera to drugie rozwiązanie. Oddaje się wspomnieniom, szuka śladów przeszłości, a w międzyczasie Paryż znowu staje się bliskim mu miejscem. 

Ciekawe, że bohater w ogóle nie wspomina dzieciństwa, kolegów ani rodziców, tylko ludzi nazywanych "bandą Luciena". 

24.10.2014

"Ulica Ciemnych Sklepików" Patrick Modiano

Po falstarcie, jakim była płytka i bezbarwna „Zagubiona dzielnica” Patricka Modiano, mój wybór padł na „Ulicę Ciemnych Sklepików”, laureatkę Nagrody Goncourtów w 1978 r. Cóż, olśnienia nie było, raczej małe déjà vu. Narrator znowu szuka śladów dawnego życia, znowu podąża tropami podrzucanymi przez osoby, które gdzieś, kiedyś spotkał i naturalnie znowu błądzi. Wygląda na to, że od rozwiązania zagadki ważniejsze są same poszukiwania.

W „Ulicy…” ciekawostką jest fakt, że przeszłości oraz własnej tożsamości, szuka mężczyzna cierpiący na amnezję. Jego żmudne śledztwo nawet intryguje, przynajmniej do chwili, kiedy pewne chwyty nie zaczną się powtarzać i nasuwać wątpliwości.

Ciąg dalszy TU.  



Patrick Modiano „Ulica Ciemnych Sklepików” 
tłum. Eligia Bąkowska Wyd. Czytelnik, Warszawa 1981

21.10.2014

"Kłębowisko żmij" François Mauriac

"Kłębowisko żmij" to jedna z najbardziej znanych powieści Françoisa Mauriaka. Jej główny bohater nazywa się Ludwik, ma 68 lat i pisze list do żony, do której do tej pory czuł nienawiść. Teraz chce, by poznała jego "prawdziwą twarz" i dowiedziała się, dlaczego był okrutny i dlaczego w końcu zrezygnował z zemsty. List niepostrzeżenie przemienia się w długie, bolesne wyznanie na temat nieudanego życia, niesnasek rodzinnych i chęci pojednania. 

Mauriac mocno rozwinął warstwę psychologiczną powieści. Z empatią przedstawił dzieciństwo Ludwika i jego najsmutniejsze przeżycia.

Dalszy ciąg recenzji na moim blogu.