21.05.2010

"Trawa śpiewa" - Doris Lessing


Chociaż debiutancka powieść Lessing rozpoczyna się morderstwem, nie jest to w żadnym stopniu kryminał. Od początku znamy sprawcę. Ale dlaczego zabił? By dostać odpowiedź na to pytanie, będziemy musieli się wgłębić w psychologiczne portrety bohaterów i poznać cichy dramat, rozgrywający się pod gorącym słońcem Afryki.

Żona farmera z Afryki Południowej, Mary Turner, zostaje zamordowana na werandzie swojego domu przez Murzyna Mosesa, który służył w gospodarstwie. Sprawa jest od razu rozwiązana – Moses zostanie powieszony. Prawdziwe powody zabójstwa dla śledczych nie są właściwie ważne. „Nie lubimy, kiedy czarnuchy mordują białe kobiety” stwierdza sąsiad Turnerów. Człowieka, który chciałby rzucić na wydarzenie nowe światło, nikt nie słucha. Ale przecież tej sprawy nie da się określić czarno-biało.

Ciąg dalszy na moim blogu.

18.05.2010

"Złoty notes" - Doris Lessing


Nic nie poradzę na to, że widząc na półce w bibliotece lub księgarni grzbiet z nadrukowanym napisem Doris Lessing, nie waham się ani chwili i znikam na długi czas, zanurzam się w biel ośmiuset stron. Staruszka (chyba nie obraziłaby się za te słowa?), która patrzy z małego czarno-białego zdjęcia zamieszczonego na wewnętrznej stronie okładki, mogłaby być moją babcią – tą nieznaną. Duchowa adopcja na odległość. Każda książka jest dla mnie jak przycupnięcie przy jej kolanach i łapczywe spijanie słów z warg, wnikanie w historie, które mnie ominęły. Nawet, jeśli są wyssane z palca (pewnie kciuka).

Złoty notes okrzyknięto najważniejszym dziełem Lessing. Nie wiem, czy to prawda, bo lista jej dzieł jest imponująca, a tłumaczenie na język polski odbywa się ślamazarnie, dlatego postanawiam wcale nie wielkopostnie, że kiedyś ustosunkuję się do tej tezy. Z jednym mogę nie zgodzić się już teraz – ten, kto traktuje tę pozycję jako biblię feministek, postępuje niesłusznie, bo jest w niej nieprzebrane bogactwo.

Więcej - książki są bramą, przez którą wychodzisz na ulicę...

13.05.2010

Moi nobliści

Może przyłączam się trochę późno, ale przecież nic straconego.
Cóż, lista znajomych mi noblistów nie jest imponująca. Mam wielką nadzieję, że uczestnictwo w tym wyzwaniu zmobilizuje mnie do czytania dzieł kolejnych laureatów nagrody Nobla.

1905 Henryk Sienkiewicz ("W pustyni i w puszczy", "Krzyżacy", "Pan Wołodyjowski")
1938 Pearl Buck ("Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu")
1954 Ernest Hemingway ("Stary człowiek i morze")
1980 Czesław Miłosz (wiersze)
1982 Gabriel García Márquez ("Sto lat samotności", "Miłość w czasach zarazy")
1996 Wisława Szymborska (wiersze)
1998 Jose Saramago ("Miasto ślepców")
2007 Doris Lessing ("Złoty notes", "Piąte dziecko", "Trawa śpiewa")
2009 Herta Müller ("Sercątko")

Chciałabym się zapoznać z bardzo wieloma noblistami, ale nie będę robić żadnej konkretnej listy. Zobaczę, jak mi wyjdzie.

09.05.2010

Chiński Hakawati

Można powiedzieć, że „Góra duszy” to taki chiński „Hakawati”. Jej autorem jest Gao Xingijan, który w 2000 roku otrzymał nagrodę Nobla. Licząca ponad 500 stron powieść ma dwóch bohaterów, z którymi wędrujemy po Chinach nie tylko w przesterzni, ale także w czasie. Oboje są samotnikami, mężczyznami w średnim wieku, którzy wyruszyli w podróż, aby odnaleźć odpowiedź na pytanie o własne Ja, tożsamość i sens rzeczywistości.

Pierwszy z nich mówi we własnym imieniu. Wyruszył wgłąb Chin po tym, jak okazało się, że postawiona mu diagnoza raka płuc była mylna. Został postawiony przed pytaniem, co zrobić z owym swoistym aktem ułaskawienia, który ofiarował mu los. Zapuszcza się w dzikie tereny chińskich lasów, pragnie dostać się do tajemniczego Lingshan, o którym informacje tak trudno zdobyć od mieszkaców okolicznych wsi i miasteczek. Wszędzie bywa krótko, tylko na chwilę.

[...]

Ciąg dalszy w BREDABLIKU

08.05.2010

Życie i czasy Michaela K., J.M. Coetzee

Znak, 2010

Liczba stron: 224

Wybuch wojny domowej zbiega się w czasie z chorobą matki Michaela. I choć kobieta nigdy nie obdarzała syna uczuciem, a wręcz odsuwała go od siebie, mężczyzna czuje obowiązek opieki nad schorowaną rodzicielką. Postanawia spełnić życzenie matki i wywieźć ją z coraz bardziej niespokojnego miasta na wieś, w której spędziła swoje dzieciństwo. Droga przez kraj ogarnięty wojenną gorączką wymaga od podróżujących ogromnego samozaparcia. Matka umiera przed dotarciem do celu podróży, lecz Michael kontynuuje wędrówkę odkrywając w sobie potrzeby i pragnienia, o których dotychczas nie miał pojęcia.

Okazuje się, że nadrzędnym pragnieniem Michaela jest osiągnięcie spokoju ducha, czerpanie z wolności, zespolenie z naturą. Nie jest mu dane rozkoszowanie się wolnością w kraju zniewolonym przez ludzkie pragnienie władzy nad innymi ludźmi. Wkrótce przekonuje się, że:

"jest jak kamień, jak kamyk, który leżał sobie spokojnie, nikomu nie wadząc, od zarania czasu, a teraz ktoś go nagle podniósł i przerzuca niedbale z ręki do ręki. Mały twardy kamień, ledwo świadom swojego otoczenia, zatopiony w samym sobie i we własnym życiu wewnętrznym".

W kraju, w którym każdy walczy z każdym, wolność i izolacja od nurtu zdarzeń okazują się trudno dostępne dla prostolinijnego człowieka, jakim jest główny bohater. Cywilizacja i historia nie raz triumfują nad człowiekiem, który wybrał postawę niezaangażowaną.

"Czy myślałeś, że jesteś niewidzialnym duchem, gościem na naszej planecie, istotą poza prawami narodów? (...) Te prawa są z żelaza, Michaels: ufam, że właśnie się tego uczysz. Obojętnie, jak wiele stracisz ciała, one i tak nie popuszczą. Dusze uniwersalne nie mają już gdzie zamieszkać (...)."

Bycie sobą, układanie sobie życia według własnego scenariusza i własnych potrzeb stanowi wyzwanie, któremu niełatwo sprostać w okrutnym świecie. Świecie zaludnionym przez bezwzględnych, cynicznych, nieczułych ludzi, których celem jest wtłoczenie każdego w tryby państwowej machiny. W powieści tą machiną są obozy pracy i obozy koncentracyjne dla tych, którzy z różnych względów nie pasują do wytyczonego schematu. Jedyną rzeczą nad którą Michael może panować, jest spożywanie posiłków, a jego bunt wobec państwa, które pragnie zawłaszczyć jego ciało dla własnych celów, wyraża się w odmowie przyjmowania jedzenia. Proste wnioski, do których dochodzi bohater dotyczą czasu i powściągliwości w spełnianiu swoich marzeń - małe, ostrożne kroczki rozłożone w czasie mogą przynieść więcej pożytku niż pełne poświęcenia pielęgnowanie wielkiego marzenia.

"Czy taki płynie z tego morał - pomyślał - morał całej historii: że na wszystko wystarczy czasu? Czy w ten sposób przychodzą morały, spontanicznie, z biegiem zdarzeń, kiedy człowiek najmniej ich się spodziewa?"

Piękna książka. Polecam...

06.05.2010

Maria Pilich, Przemysław Pilich, Nobliści znad Wisły, Odry i Niemna.


wydawnictwo MUZA


To książka opowiadająca o laureatach Nagrody Nobla, którzy urodzili się w Polsce w obecnych granicach i na Kresach Wschodnich. Są to miedzy innymi laureaci polscy, niemieccy, amerykańscy, żydowscy. Autorzy piszą o postaciach dobrze nam znanych, takich jak Henryk Sienkiewicz, Lech Wałęsa, Wiesława Szymborska, Władysław Reymont, Czesław Miłosz czy Maria Skłodowska - Curie. Osobiście poznałam również biogramy mniej znanych osób, którzy rodzinnie w bliższej lub dalszej przeszłości, byli powiązani z Polską. Opisanych zostało ponad 60 laureatów Nagrody Nobla w krótszych lub dłuższych notach. Zwrócono szczególną uwagę na działalność naukową, a zwłaszcza na polskie korzenie. Obok każdej biografii odnajdziemy wybór pozycji literatury poświeconej życiu i twórczości danego noblisty. Biografie zostały podzielone według przyznawanych nagród z fizyki, z chemii, z fizjologii lub medycyny, z literatury, nagrodę pokojową i nagrodę z ekonomii. Autorzy już na początku zwracają uwagę czytelnika na historię Nagrody Nobla i na to, że nie wszystkie nagrody są finansowane z funduszu Alfreda Nobla.

Książka jest bogato ilustrowana zdjęciami współczesnymi i archiwalnymi oraz rycinami. Możemy tu odnaleźć fotografie muzeów, wydanych książek, domów, ulic, pomników, tablic pamiątkowych, nagrobków czy rzeczy, które towarzyszyły nagrodzonym w ich pracy i codziennym życiu.

Polecam!